
Tak jak pod koniec XIX wieku centrum bohemy artystycznej była dzielnica Montmartre, tak na początku kolejnego stulecia malarze zaczęli się przenosić na Montparnasse. „[Montmartre] stopniowo tracił swój prowincjonalny klimat i nabierał cech prowincjonalnego miasta. Turystyka i coraz potężniejsza mafia niszczyły beztroską atmosferę, która niegdyś zauroczyła Renoira i Toulouse-Lautreca.” *
Na Montparnassie pracowali Picasso, Braque, Modigliani, Man Ray, Foujita i wiele innych legendarnych postaci. Autorka nie skupia się jedynie na malarzach i całkiem interesująco wspomina o Hemingwayu, Gertrudzie Stein, Sylvii Beach czy Giacomettim. Momentami można poczuć atmosferę szalonych lat 20-tych. W pracowni Marii Wassiliew, którą ta przekształciła w tanią stołówkę dla artystów, Picasso tańczył przy akompaniamencie gitary udając ruchy torreadorów, „Maria Wassiliew z wielkim talentem tańczyła kozaka, a Zadkine inicjował ‘Wielbłądzie tango’.” ** Dodatkowym atutem są nie tylko kolorowe reprodukcje obrazów, ale także czarno-białe zdjęcia ukazujące artystów przy pracy, w kawiarniach czy w przebraniu na dzikich balach.
Wprawdzie sprawa z cytatmi i przypisami ma się nieco lepiej, niż w przypadku książki … , ale nie wiedzieć czemu, przypisy zostały potraktowane wybiórczo. Może autor stwierdził, że każdy zna dzieła Hemingwaya i że nie ma potrzeby zaznaczać, że taki czy inny cytat pochodzi z „Ruchomego święta”. Wiara godna podziwu. Jeśli już wspomniałam o „Ruchomym święcie” to też nie za bardzo widzę zasadność tytułowania w ten sposób jednego rozdziału nie nawiązując w żaden sposób do oryginalego autora.
Lektura ogólnie przyjemna i ciekawa, zaspokoja także wrażenia estetyczne (pod warunkiem, że ktoś lubi sztukę nowoczesną). Polecam zwłaszcza pasjonatom sztuki, dla osoby niezainteresowanej tematem książka będzie się wydawać zbiorem nazwisk, dat i miejsc.
——
* Valerie Bougault, „Paryż Montparnasse. Rozkwit sztuki nowoczesnej 1910-1940”, tłum. Ewa Gorządek, wyd. Arkady, 2004, s. 14.
** Tamże, s. 103.













