Rodzina Carverów (trójka dzieci, Max, Alicja, Irina, i ich rodzice) przeprowadza się w roku 1943 do małej osady rybackiej, na wybrzeżu Atlantyku, by zamieszkać w domu, który niegdyś należał do rodziny Fleishmanów. Ich dziewięcioletni syn Jacob utonął w morzu. Od pierwszych dni dzieją się tutaj dziwne rzeczy (Max widzi nocą w ogrodzie clowna i dziwne posągi artystów cyrkowych), ale ważniejsze, że dzieci poznają kilkunastoletniego Rolanda, dzięki któremu mogą to i owo dowiedzieć się o miasteczku (np. historię zatopionego w wodach przybrzeżnych, pod koniec pierwszej wojny, okrętu “Orfeusz”) i poznać dziadka Rolanda, latarnika Victora Kraya, który opowie im o złym czarowniku znanym jako Cain lub Książę Mgły, chętnie wyświadczającym usługi, ale nigdy za darmo. Coś, co dzieciom wydaje się jeszcze jedną miejscową legendą, szybko okazuje się zatrważającą prawdą.
—-
Wprawdzie książki Zafona nie są książkami mojego życia i jeszcze nie czytałam ostatnio wydanej “Mariny”, ale i tak mam na niego ochotę. Powieści młodzieżowe mają swój urok. Muza idzie za ciosem i wydaje Zafona regularnie. Swoją drogą ciekawe, kiedy autor uraczy czytelników nową powieścią.
————————————————————————————————

W latach 80. XX wieku w Szwecji miały miejsce incydenty z nieznanymi obiektami pływającymi, pojawiającymi się na Bałtyku. Niespokojny człowiek to kryminał polityczno-szpiegowski oparty na wydarzeniach historycznych z czasów schyłku zimnej wojny.
Kurt Wallander kończy 55 lat, przenosi się pod Ystad i sprawia sobie psa, o czym zawsze marzył. Lata płyną, komisarz starzeje się i skłonny jest podsumowywać swoje życie. Pewnego dnia dowiaduje się od córki, że będzie dziadkiem.
Ojcem dziecka i przyszłym mężem Lindy jest Hans, syn Håkana von Enke, emerytowanego kapitana szwedzkiej marynarki wojennej. Na przyjęciu z okazji 75. urodzin Håkana Wallander poznaje historię z 1980 roku, kiedy na szwedzkie wody terytorialne wtargnęła obca łódź podwodna. Okrętu nie udało się wtedy zidentyfikować. Dwa lata później, kiedy sytuacja się powtórzyła i szwedzkie dowództwo podjęło decyzję o ataku, von Enke niespodziewanie otrzymał rozkaz, by pozwolić nieznanej jednostce odpłynąć.
Przez resztę życia kapitan usiłował się dowiedzieć, do jakiego państwa należał okręt i co znajdowało się na jego pokładzie. Jest już bliski rozwiązania zagadki, gdy pewnego dnia… znika. Kurt Wallander rozpoczyna śledztwo.
—–
Sama nic o Wallanderze nie czytałam, ale wiem, że seria Mankella ma spore grono fanów i ta wiadomość z pewnością ich ucieszy .
————————————————————————————————

Od sklepu z artykułami żelaznymi po wielkie przedsiębiorstwo i własną fabrykę. W 1905 roku Cevdet bej jest jednym z nielicznych muzułmańskich kupców w Stambule. Ma trzydzieści siedem lat i marzy o założeniu rodziny w prawdziwie europejskim stylu tudzież pomnożeniu majątku. Żeni się z córką zubożałego paszy, a podczas wojny poważnie bogaci się na handlu cukrem. Kilkadziesiąt lat później kierownictwo dużej, dobrze prosperującej firmy przejmują synowie Cevdeta. Razem z żonami i dziećmi nadal mieszkają w ojcowskiej kamienicy. W 1970 roku jeden z wnuków…
Oto historia trzech pokoleń mieszczańskiej rodziny porównywana do Mannowskich Buddenbrooków. Opowieść o ludzkich marzeniach, ambicjach i dramatach, kronika życia rodzinnego i obyczajów, panorama tureckiego społeczeństwa ukazanego na przestrzeni siedmiu dziesięcioleci.
—–
“Nazywam się czerwień” wciąż czeka na półce, ale cieszą mnie powieści Pamuka wydawane na naszym rynku. Podoba mi się też konsekwencja wydawnictwa w utrzymaniu tej samej szaty graficznej w działach Noblisty.
————————————————————————————————
Mam na imię Agnieszka. Moje mieszkanie ma na imię Instytut. Dwanaście godzin temu zostałam w nim uwięziona. Mój dom jest moim więzieniem. Nie mogę z niego wyjść. Nikt nie może do niego wejść.
Kamienica w centrum Krakowa. Siedem osób, które nie mogą się z niej wydostać. Krwawy napis: „To nasze mieszkanie”, jest jedyną wskazówką, jaką otrzymują. Wkrótce rusza lawina makabrycznych zdarzeń. Czy komukolwiek uda się uciec?
Przeraziły cię filmy Cube czy The Ring? Po lekturze Instytutu nie będziesz mógł zasnąć!
—–
Jeśli powieść jest faktycznie tak straszna, jak zapewnia wydawnictwo, to może okazać się idealnym czytadłem na ponure, jesienne wieczory.