Czytatnik

"To już wasza sprawa, na co trwonicie czas i pieniądze. Ja sobie poczytam, bo życie jest krótkie."

„Miłość Peonii” – Lisa See Maj 23, 2009

Filed under: Przeczytane — Lilithin @ 23:59
Tags: ,

Milosc_Peonii

„Miłość nie jest miłością w pełnym rozkwicie, jeśli ten, kto ją nosi w sercu, nie jest gotowy za nią umrzeć, albo jeśli to uczucie nie jest w stanie przywrócić do życia tego, kto umarł.”

„Dlaczego myśli tylu kobiet są jak kwiaty na wietrze? Dlaczego odpływają z prądem i znikają bez śladu?”

Te dwa cytaty znalezione w „Miłości Peonii” (pierwszy pochodzi ze wstępu do „Pawilonu Peonii”) doskonale oddają główne problemy poruszane w powieści – siłę miłości i rolę kobiet w chińskim społeczeństwie, ich prawo do wyrażania własnych myśli i przekonań.

Lisę See do napisania tej pięknej powieści zainspirowały wydarzenia towarzyszące operze „Pawilon Peonii” – pod wpływem historii o miłości przezwyciężającej śmierć młode kobiety zaczynały chorować na miłość i odmawiały przyjmowania jakichkolwiek posiłków, by umrzeć jak Liniang, główna bohaterka opery, i znaleźć prawdziwe uczucie i szczęście po śmierci. „Namiętne uczucia i dyskusje, jakie wzbudził Pawilon, porównywano z fanatycznym zainteresowaniem Werterem Goethego w osiemnastowiecznej Europie czy też powieścią Przeminęło z wiatrem w Stanach Zjednoczonych” – pisze autorka w posłowiu.

Główna bohaterka powieści to również panna chora na miłość. Po spotkaniu z tajemniczym poetą w ogrodzie na kilka tygodni przed własnym zamążpójściem, przestaje jeść w dramatycznym akcie rozpaczy, że jej mężem nie zostanie zakochany w niej z wzajemnością poeta, a nieznajomy syn przyjaciela ojca. Los jednak płata jej figla, kiedy okazuje się, że przyszły mąż i poeta to ta sama osoba. Jest już jednak za późno i Peonia rozpoczyna swoją wędrówkę po zaświatach. Pełna miłości, odwiedza ukochanego we śnie, zmusza jego żonę do miłości, a kolejnej pomaga urodzić syna. To obraz pięknego uczucia, silniejszego niż śmierć, inspirującego do pięknych czynów, ale też o niespodziewanie destrukcyjnej sile.

Gdyby była to powieść tylko o miłości, na tym moja recenzja by się skończyła a wraz z nią z pamięci szybko uleciałoby wspomnienie o „Miłości Peonii”. Na szczęście Lisa See stworzyła coś więcej niż zwykły romans. Bardzo ważną (jeśli nie najważniejszą) kwestią jest twórczość kobiet, ich prawo do pisania. Na pewno nastręcza to pewnych problemów w kraju, w którym kobieta całe życie jest wychowywana, aby dobrze służyć swojemu mężowi, a potem dzieciom, a dodatkowo wiele osób sądzi, że „[…] dziewczyna powinna znać tylko parę pisanych znaków, na przykład: drzewo na podpałkę, ryż, ryba czy mięso. Te słowa pomogą prowadzić dom, wszystko ponad to jest zbyt niebezpieczne.” Peonia ma jednak szczęście posiadać wykształconego ojca, który podscya jej ciekawość świata i zainteresowania literackie. Przed śmiercią dziewczyna zaczyna pisać komentarz do „Pawilonu Peonii, aby dokończyć go pośmiertnie z pomocą drugiej i trzeciej żony Wu Rena i w końcu – wydać.

Dodatkowym atutem „Miłości Peonii” jest piękny, niemal poetycki język, który na swój magicnzy sposób podkreśla wyjątkowośc opowiadanej historii. Opisy ogrodów, jedwabnych szat i całego otoczenia są tak sugestywne, że do dzisiaj mam je przed oczami. Powieść polecam gorąco, nawet sceptykom, którzy nie wierzą w miłość, niech się dadzą ponieść historii opowiadanej przez ducha i uwierzą, że dzięki niej można wszystko – nawet wydać pośmiertnie komentarz do znanego dzieła literackiego w kraju, w którym na kobiecą twórczość nie patrzono przychylnym okiem.

Reklamy
 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s