Czytatnik

"To już wasza sprawa, na co trwonicie czas i pieniądze. Ja sobie poczytam, bo życie jest krótkie."

„Penelopiada” – Margaret Atwood Maj 24, 2009

Filed under: Przeczytane — Lilithin @ 15:15
Tags: ,

penelopiada

„Penelopiada” to kolejna część międzynarodowego projektu MITY i niestety, muszę przyznać, że kolejna, która mnie zawiodła. Po niezbyt udanym spotkaniu z powieścią „Angus od snów. Celtycki bóg snów” Alexandra McCall Smitha, miałam nadzieję, że tym razem będzie lepiej. Może i jest lepiej, ale to wcale jeszcze nie znaczy, że jest dobrze.

„Penelopiada” to „Odyseja” opowiedziana ustami opuszczonej na wiele lat żony. Tekst z okładki zapewnia, że powieść „wywraca homerycki wizerunek Odysa. Ten okazuje się zakłamanym kobieciarzem, Helena – zadufaną w sobie kokietką, dwór – zbiorowiskiem postaci o podejrzanych charakterach”. Cóż, wprawdzie „Odyseję” czytałam jedynie we fragmentach, ale jakoś nie czuję się zszokowana tym, jak Atwood przedstawiła mitycznych bohaterów. Spodziewałam się małej rewolucji, a tu ledwie słychać dalekie echo tupnięcia nogą. W postaci Penelopy brakowało czegoś, jakiegoś żaru, namiętności, pasji. Sądziłam, że Atwood, czyniąc ją narratorem całej opowieści, nada jej indywidualne cechy, że spojrzymy na Penelopę inaczej, niż na odwieczny symbol wierności. Tymczasem Penelopa zimno relacjonuje, co się wydarzyło, może z lekką goryczą, ale dość beznamiętnie. Jedyne silniejsze emocje ukazały się u niej, kiedy dowiedziała się o śmierci 12 służek.

Tradycyjna narracja przeplata się z pieśniami chóru, wyliczanką, lamentem, pieśnią podwórkową, balladą, szantą, wykładem z antropologii (który najmniej do mnie trafił), a nawet procesem Odysa nagranym na wideo. To żonglowanie formami i konwencjami było w „Penelopiadzie” najciekawsze.

Nie twierdzę, że jest to zła książka. Po prostu spodziewałam się po prozie Margaret Atwood czegoś więcej, czegoś choć odrobinkę bardziej feministycznego.

Advertisements
 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s