Czytatnik

"To już wasza sprawa, na co trwonicie czas i pieniądze. Ja sobie poczytam, bo życie jest krótkie."

„Niezwykła podróż Pomponiusza Flatusa” – Eduardo Mendoza Lipiec 24, 2009

Filed under: Przeczytane — Lilithin @ 20:36
Tags: ,

pomponiusz

Po moim ostatnim nieudanym spotkaniu z kryminałem retro, sięgnęłam po kryminał na wesoło. Mowa o „Niezwykłej podróży Pomponiusza Flatusa” Eduardo Mendozy.

Detektywem nie jest tutaj żaden kryształowo uczciwy i wyidealizowany funkcjonariusz, ale rzymski patrycjusz, Pomponiusz Flatus, niewydarzony filozof szukający magicznego źródła, cierpiący z racji swoich poszukiwań na problemy gastryczne, które zresztą dają o sobie znać w najmniej odpowiednich chwilach. Pomponiusz wcale nie chce być detektywem, ale z racji zawirowań życiowych znajduje się w Nazarecie, gdzie próżno szukać pomocy od kogokolwiek. Kiedy więc dwunastoletni Jezus prosi go o pomoc w rozwikłaniu zagadkowego morderstwa, o które został niesłusznie oskarżony ojciec chłopca, Józef, rzymianin właściwie nie ma wyboru.

Mendoza to pisarz o niezwykłym poczuciu humoru i choć osobiście rzadko mnie bawią gastryczne żarty, przy lekturze zaśmiewałam się co kilka stron. Autor z przymrużeniem oka podchodzi również do spraw religii – Jezus chce ożenić się z córką ladacznicy, zagadka zmartwychwstania wyjaśnia się, a mesjaszem obwołuje się co tydzień inna osoba. Jeśli dodamy do tego jeszcze jakże współczesną spekulację gruntem pod nieruchomości, to powstaje mieszanka iście wybuchowa. Jeśli ktoś obawia się o swoje uczucia religijne, to niepotrzebnie. Mendoza nikogo nie obraża, nie wyśmiewa, podchodzi do całej sprawy z przymrużeniem oka, co też powinni zrobić jego czytelnicy.

Bawiłam się przednio czytając „Niezwykłą podróż Pomponiusza Flatusa”. Jest to powieść nietuzinkowa i błyskotliwa. Po prostu świetna zabawa na jeden wieczór lub nudną podróż pociągiem i idealny prezent dla kogoś z dużym poczuciem humoru. Ostatecznym dowodem na to, że Mendozę warto przeczytać, niech będzie fakt, że niemal od razu po skończeniu z Pomponiuszem, kupiłam „Przygodę fryzjera damskiego”, o której już niebawem.

P.S. Jeszcze raz pragnę podziękować osobie, dzięki której odkryłam tego pisarza, czyli wielce szanownej pani Zosik 🙂

 

15 Responses to “„Niezwykła podróż Pomponiusza Flatusa” – Eduardo Mendoza”

  1. Sara Deever Says:

    „Autor z przymrużeniem oka podchodzi również do spraw religii”

    Już mi się bardzo podoba😉

    Pozdrawiam

    • martan Says:

      Słyszałam fragmenty czytane w radio, naprawdę Mendoza ma ten dar pisania z wielkim poczuciem humoru. Jak wpadnie mi w ręce to chętnie przeczytam.

  2. twoja recenzja finalnie przekonala mnie do zakupienia tej ksiazki🙂

  3. zosik Says:

    Ale się cieszę, że przypadła Ci do gustu🙂

  4. Vianne Says:

    Od dłuższego czasu czaję się na tego autora. Ostatecznie mnie przekonałaś, że czas żebyśmy się zaprzyjaźnili🙂

  5. ktrya Says:

    A ja byłam rozczarowana. Niby ciekawa fabuła, ale nudziła mnie, brakowało mi poczucia humoru i języka, który sprawiał, że od książki trudno się oderwać.

  6. dededan Says:

    Ja już kupiłam🙂 ale nie miałam jakoś nastroju na jej przeczytanie. Podoba mi się Twoja recenzja – postaram się znaleźć i czas i nastrój🙂

  7. Joanna Says:

    Już sobie zarezerwowałam trzy jego książki w bibliotece, jutro idę odebrać🙂

  8. Lilithin Says:

    Sara Deever, no to nie ma na co czekać, tylko czytać😉

    Martan, to chyba Twoja pierwsza wizyta tutaj, więc witam serdecznie🙂 Ja też właśnie słyszałam radiowe fragmenty i bardzo mi się spodobało.

    Papierowa latarnio, to przy okazji zastanów się też nad „Przygodą fryzjera damskiego”, bo w moim odczuciu jest jeszcze bardziej zabawna🙂

    Zosik, no to dobrze, bo obie się cieszymy😉

    Vianne, nie wątpię, że będzie to bardzo wartościowa przyjaźń.

    Ktrya, Ty chyba też pierwszy raz tu zawiatałaś, bardzo mi miło. Ja właśnie znalazłam całą masę humoru😉

    Dededan, dziękuję🙂 Książka jest krótka, tylko 150 stron, więc z czasem nie powinno być tak źle, gorzej bywa z nastrojem😉

    Joanno, a można wiedzieć jakie? W każdym razie czeka Cię świetna zabawa.

  9. chiara76 Says:

    jedna z fajniejszych książek moich tego roku;)

  10. Joanna Says:

    Seria „O detektywie – lumpie”:
    1. „Sekret hiszpańskiej pensjonarki”,
    2. „Oliwkowy labirynt”,
    3. „Przygoda fryzjera damskiego”.

    Mam nadzieję, że w sam raz na wyjazdy, które juz, lada moment, przede mną.🙂

  11. kolmanka Says:

    Widziałam wywiad z tym hiszpańskim autorem. Bardzo mnie zaciekawiło jego podejście do własnych książek. Już jakiś czas noszę sie z zamiarem kupna tej pozycji. No i chyba mnie zachęciłaś…znowu:) Pozdrawiam

  12. Lilithin Says:

    Chiaro, coś czuję, że u mnie ta książka będzie w tej samej kategorii AD 2009😉

    Joanno, myślę, że lektury idealne na wyjazd, a pierwszy tom to na pewno, bo sama go czytałam na plaży😉 Miłego wypoczynku.

    Kolmanko, jeśli wywiad czytałaś w internecie to ja poproszę o namiary🙂 A książkę naprawdę warto przeczytać.

  13. kolmanka Says:

    O ile pamiętam wywiad widziałam w „Pegazie” na TVP1

  14. […] rękę. Na takie bolączki najlepszym lekarstwem będzie humor Eduardo Mendozy, który to już skutecznie umilał mi podróż pociągiem i przyprawiał o nagłe wybuchy śmiechu. Po 10 miesiącach w końcu i pozostałe książki […]


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s