Czytatnik

"To już wasza sprawa, na co trwonicie czas i pieniądze. Ja sobie poczytam, bo życie jest krótkie."

„The Bloody Chamber” – Angela Carter Sierpień 10, 2009

Filed under: Przeczytane — Lilithin @ 23:32
Tags: , , ,

bloody chamber

Jak już kiedyś wspominałam, opowiadania nie należą do szczególnie lubianego przeze mnie gatunku literackiego (chyba, że natrafię na coś naprawdę dobrego, jak np. Joyce Carol Oates) Bardzo lubię za to baśnie. Kiedy przez przypadek przeczytałam „The Company of Wolves” („Towarzystwo wilków) Angeli Carter, wiedziałam, że mimo krótkiej formy, jej opowiadania przypadną mi do gustu.

Carter podjęła się zadania napisania baśni na nowo, dając głos kobiecym bohaterkom tychże. Tytułowa „The Bloody Chamber” („Krwawa komnata”) to inna wersja Sinobrodego, są też dwie wariacje na temat Pięknej i Bestii, Kot w butach, opowieść oparta na legendach o wampirach oraz trzy odsłony Czerwonego kapturka, z czego jedna czerpie jeszcze z „Po drugiej stronie lustra” Lewisa Carrolla. Kobiety w opowiadaniach to z pewnością nie bezbronne istotki, zdane na pomoc mężczyzn. Przeciwnie, to silne i aktywne heroiny, które podążając za własnymi, często zwierzęcymi instynktami poznają swoją prawdziwe ja. Kobiety biorąc kontrolę nad własną seksualnością przechodzą swego rodzaju akt nowych narodzin.

Język Carter jest niezwykle bogaty, a opisy sugestywne. Czytaniu wciąż towarzyszy dreszcz grozy i poczucie zagrożenia, a niepowtarzalne zakończenia znanych baśni jeszcze te uczucia pogłębiają. Miejsce akcji to często odizolowane od świata miasteczka lub wioski na prowincji z surowymi warunkami do życia. Kontrast między cywilizacją a wrogą i niebezpieczną naturą (lasem) to powtarzający się motyw u Carter, a każde opowiadanie to istna kopalnia znaczeń i symboli.

Czytając „The Bloody Chamber” nie mogłam się nadziwić nad doskonałością formy, baśnie Carter są idealnie wyważone, jedno zdanie mniej lub więcej i efekt nie byłby już ten sam. Intertekstualność, elementy gotyku, baśniowa atmosfera, łamanie konwencji oraz ciemne zakamarki kobiecej seksualności stanowią o niezwykłości tego niewielkiego tomu. Ja jestem zachwycona.

Advertisements
 

17 Responses to “„The Bloody Chamber” – Angela Carter”

  1. weisse_taube Says:

    To moje klimaty 😀 Muszę się zorientować, czy te baśnie wyszły już po polsku. Nie wiem czemu ale nazwisko kojarzy mi się z autorką jakichś romansideł w stylu Barbary Cartland 😉

  2. chihiro Says:

    Widze, ze pelno w tych basniach symboliki, ukrytych znaczen i podtekstow. Ciekawie to brzmi.
    Ja z kolei bardzo lubie opowiadania, nie czytam ich czesto, ale jak juz czytam, to wciaz mnie oczarowuja. Natrafiam bardzo czesto na dobre, pewnie stad moj entuzjazm.
    Pozdrowienia serdeczne!

  3. Lilithin Says:

    Weisse_taube, po polsku wyszła „Czarna Wenus”, która jest zbiorem różnych opowiadań Carter z różnych tomów i kilka też jest z „Krwawej komnaty”. A z romansidłami to ta autorka nie ma absolutnie nic wspólnego 😉

    Chihiro, ja do opowiadań się powoli przekonuję. Może mogłabyś mi polecić jakieś naprawdę dobre?

  4. chihiro Says:

    Lilithin, moge polecic kilka roznych tomikow, ale poczekaj jeszcze troche – szykuje wpis na ten temat 🙂

  5. cedro Says:

    Nie no nie wierze, że znalazłem na blogach recenzję tej książki. Od pewnego czasu czeka na mnie polecana mi już wcześniej Czarna Wenus, ale teraz po tej recenzji na pewno nie będzie już czekać dłużej. A potem sam zmajstruje jakąś recenzję pewnie podpierając się interpretacjami Bettelheima, co by grozę i niesamowitość podkreślić. Pozdrawiam 🙂

  6. goraca Says:

    Moj egzemplarz „The Bloody Chamber” jest juz mocno wysluzony, pierwszy raz czytalam jeszcze na studiach, potem pare razy do opowiadan wracalam – lubie basnie, lubie Angele Carter, wiec dla mnie mieszanka idealna 🙂

    A jesli lubisz basnie to polecam pieknie wydana „Angela Carter’s Book of Fairy Tales” – zbior basni z calego swiata redagowany przez autorke Krwawej Komnaty. Jesli chodzi o opowiadania samej Carter, to oprocz wspomnianej tu „Black Venus”, pamietam, ze podobal mi sie tez zbior „American Ghosts and Old World Wonders”. Ciekawy, bardzo specyficzny klimat maja tez powiesci Carter, zwlaszcza „Wise children” i wydane po polsku „Wieczory cyrkowe”

    A na bloga jeszcze wroce, bo podoba mi sie tu 🙂

  7. kolmanka Says:

    zapowiada się świetnie. Bardzo lubię opowiadania, tym bardziej , że można się dzięki nim przenieść w świat baśni;)

  8. Lilithin Says:

    Chihiro, czekam w takim razie 🙂

    Cedro, witaj na blogu 🙂 Bettelheima jeszcze nie czytałam, ale czeka na półce. „Czarna Wenus” będzie czytana w oryginale czy po polsku?

    Goraca, miło mi, że zajrzałaś i oczywiście zapraszam częściej 🙂 Z powieści czytałam tylko „Love”, ale planuję dogłębniej się zapoznać z twórczością Carter. A polecane przez Ciebie “American Ghosts and Old World Wonders” mam nawet w domu 😉

    Kolmanko, w takim razie powinno Ci się spodobać 🙂

    • cedro Says:

      Po polsku… Przeczytałem przed wczoraj po Twoim poście Oblubienice Tygrysta… Niesamowicie to jest zabawne i takie melancholijne jednocześnie 😉

      A Bettelheima koniecznie przeczytaj i koniecznie napisz potem coś o tym na blogu. Psychoanaliza jest taka ekscytująca 🙂

      • Lilithin Says:

        Jest jeszcze jedno opowiadanie na podstawie Pięknej i Bestii, “The Courtship of Mr Lyon”, niestety, w polskim wydaniu go nie umieszczono. “Oblubienica tygrysa” zabawna? Zaraz aż chyba przeczytam jeszcze raz. Pamiętam, że zabawny był “Kot w butach”, ale nie śmiałam się przy niczym innym.
        A Bettelheim musi być przeczytany do końca września, więc już niedługo coś powinno się pojawić na temat jego książki 😉

  9. łał, byłam zahcywcona „Tworzystwem Wilków”! gdyby nie ty nawet nie pomyslalabym ze isntieje caly tomik jej opowiadan
    teraz nie spoczne, poki nie znajde tej ksiazki xD

  10. Lilithin Says:

    Papierowa latarnio, owocnych poszukiwań 🙂

  11. […] Angeli Carter, ale już nosi charakterystyczne znamiona motywów tak wirtuozersko użytych w „The Bloody Chamber” – elementy powieści gotyckiej, kobiety zachowujące się niezgodnie z powszechnymi stereotypami […]

  12. […] Angeli Carter, na szczęście zaledwie drugi przeze mnie przeczytany. Carter, która swą świetną „The Bloody Chamber” przekonała mnie do krótkich form literackich i tym razem nie […]

  13. […] 31 – przez mężczyzn. Odkryciem roku jest na pewno Angela Carter, a do jej zbioru baśni pt. “The Bloody Chamber” już nieraz wracałam. Inne ważne książki […]

  14. […] już nowych wersji w duchu postmodernistycznej zabawy konwencją (warto wspomnieć chociaż „The Bloody Chamber” Angeli Carter czy baśnie Coovera i Barthelema), tak jeszcze nie spotkałam się z nowymi perspektywami na […]

  15. dominika Says:

    czy ma ktos moze the bloody chamber po polsku? szukam w wersji e-book:)
    ps. troche stary watek ale moze ktos odpowie, z gory dzieki, pozdrawiam


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s