Czytatnik

"To już wasza sprawa, na co trwonicie czas i pieniądze. Ja sobie poczytam, bo życie jest krótkie."

Jesienne zapowiedzi Wrzesień 8, 2009

Filed under: Off topic — Lilithin @ 09:26

Przeglądając zapowiedzi na jesień, kilka tytułów przykuło moją uwagę. Absolutny numer 1 to „Diego i Frida” autorstwa nikogo innego jak laureata Nagrody Nobla. Jakoś do Le Clezio specjalnie mnie nie ciągnie, ale historia wielkiej miłości charyzmatycznej malarki i równie ciekawego Diega Rivery – jak najabrdziej. Jedną książkę z serii „Fortuna i fatum” już przeczytałam i mnie nie zawiodła, mam nadzieję, że i ta okaże się świetną lekturą.

Diego i FridaKiedy Frida oznajmiła rodzinie, że ma zamiar poślubić Diega Riverę, ojciec skwitował to cierpkim komentarzem: „To będzie ślub słonia z gołębicą”. Otoczenie przyjęło sceptycznie zapowiedź ślubu. Ona – dziewczyna z temperamentem, lecz słabego zdrowia. On – sława meksykańskich muralistów, dwa razy od niej starszy i ważący trzy razy więcej, a na dodatek mający reputację „ogra” i uwodziciela, komunista i ateista, który miał śmiałość malować na chwałę Indian freski nawołujące robotników do chwycenia w dłonie maczet i strzelb, żeby obalić diabelską trójcę Meksyku – księdza, burżuja i urzędnika wymiaru sprawiedliwości.
Diego i Frida opowiada historię niesamowitego związku. Historię ich spotkania, bogatą przeszłość Diega, trudne doświadczenie cierpienia i samotności Fridy. Ich wspólną wiarę w rewolucję, ich spotkania z Trockim i Bretonem, amerykańskie przygody i przedziwną fascynację Henrym Fordem. A także ich wkład w odnowę sztuki.
Dziwna historia miłości, której kanwą i środkiem wyrazu było malarstwo, choć Diego i Frida uprawiali sztukę bardzo różną, aczkolwiek komplementarną. Jedynym, co łączyło te dwie istoty, które doświadczyły wszelkich form obłędu, była sztuka i rewolucja. Dla Diega Frida była ową kobietą o magicznych zdolnościach, jaką widział niegdyś w swej indiańskiej mamce, dla Fridy natomiast Diego był owym wszechmocnym dzieckiem, którego jej łono nie było w stanie donosić. Razem tworzyli nierozerwalną, mityczną parę, tak doskonałą i tak odmienną jak prastara meksykańska dwoistość, Ometecuhtli i Omecihuatl.
Kiedy czterdziestosiedmioletnia Frida odeszła, pozostawiła w odbiciu pustych luster nieznośne wspomnienie swej pasji i swej niezwykłej, poruszającej urody. Pomimo otaczającej Diega zgiełkliwej sławy, samotność okazała trudna do zniesienia. Zmarł w roku 1957, zaledwie trzy lata po śmierci Fridy.

źrodło: wyd. W.A.B.

—-
Kolejną książką, której premiera już lada dzień,  jest „Odruch serca”  Toni Morrison. Powieści tej autorki jeszcze mnie zawiodły.

Odruch-Serca_Najnowsza, poruszająca i nastrojowa powieść laureatki Nagrody Nobla i Nagrody Pulitzera, autorki Umiłowanej i Pieśni Salomonowej. Amerykańskie kolonie, schyłek XVII wieku. Szesnastoletnia Florence, czarnoskóra niewolnica, opowiada o swojej przeszłości. Odrzucona przez matkę, oddana jako ośmioletnie dziecko nowojorskiemu farmerowi, Jacobowi Vaarkowi, próbuje dojść przyczyny, dla której została potraktowana jak przedmiot przez najbliższą jej osobę. Historia dziewczyny splata się z opowieścią Rebeki, żony Vaarka, która po opuszczeniu Anglii, poślubieniu obcego mężczyzny i stracie kolejnych dzieci nie radzi sobie z życiem w nieprzychylnym jej środowisku. Mąż Rebeki wierzy, że obecność małej Florence pozwoli Rebece przezwyciężyć samotność.

zdjęcie i opis stąd

—-

Oczywiście moją uwagę zwróciła też najnowsza powieść Orhana Pamuka. Powoli zakrawa to już na hipokryzję, bo przeczytałam tylko „Stambuł. Wspomnienia i miasto”, a chwalę gdzie się da i wciąż mam ochotę na więcej, choć „Nazywam się czerwień” leży na półce i czeka, czeka, czeka… No i bardzo podoba mi się szata graficzna pamukowskich powieści. Wielki plus dla Wydawnictwa Literackiego.

BIA£Y_okladka2.cdr

 

XVII wiek. Młody Wenecjanin, schwytany przez piratów i sprzedany na targu niewolników, trafia pod dach stambulskiego uczonego. Szybko okazuje się, że zdumiewająco podobni fizycznie, pan i niewolnik mają także wspólne pasje i zainteresowania. Na prośbę Hodży, przekonanego o wyższości europejskiego wykształcenia, Wenecjanin opowiada mu o zachodniej sztuce, nauce i technologii. Role mistrza i ucznia nieraz się jednak odwrócą, a wiedza obu zostanie wykorzystana przez sułtana podczas wojny z Polską. Otrzymają zlecenie zbudowania fantastycznej machiny wojennej…

Ujmująca historycznym kolorytem i zręcznie wykorzystująca motyw sobowtóra opowieść o konfrontacji człowieka Wschodu z człowiekiem Zachodu. Spośród wszystkich książek Orhana Pamuka najbliższa Nazywam się Czerwień.

źrodło: Wydawnictwo Literackie

—-

Seria Znaku 50 książek na 50-lecie wzbudziła zachwyt nie tylko we mnie. Eleganckie, pozbawione zbędnych ozdobników okładki zachęcają do kolekcjonowania wszystkich tomów. Ja zastanawiam się nad Dostojewskim, którego znam tylko z czytanej w czasach licealnych „Zbrodni i kary”.

BraciaKaramazow_500px

Bracia Karamazow to ostatnia i najdojrzalsza powieść Fiodora Dostojewskiego. Opowiada dzieje czterech braci, których łączy tragedia: zabójstwo ojca. Każdy z nich, obciążony własnymi winami, kierowany emocjami i pożądaniem, na swój sposób usiłuje odnaleźć miejsce w mrocznej mozaice rodziny Karamazowów.

Powieść rosyjskiego mistrza jest uznawana za jedno z największych dzieł w historii literatury. Obok wątków obyczajowych porusza fundamentalne problemy, z którymi zmaga się ludzkość: pytanie o istnienie Boga w racjonalnym świecie, trwałość wartości w obliczu zmian i nieświadome krążenie człowieka między złem i pokutą.

Nowy kongenialny przekład Adama Pomorskiego wraz z komentarzami i posłowiem pozwala polskiemu czytelnikowi w pełni rozsmakować się w rozległej panoramie powieści.

źródło: wyd. Znak

 

 

21 Responses to “Jesienne zapowiedzi”

  1. Sylwia Says:

    Morrison jest świetna – http://ajaczytam.blox.pl/2008/12/Toni-Morrison-A-Mercy.html – baaardzo mi się podobała.

    Jeśli chodzi o Biały Zamek, to akurat nie jest moja ulubiona pozycja Pamuka – http://ajaczytam.blox.pl/2008/10/Orhan-Pamuk-dziela-zebrane.html

    Mam wrażenie, że Wydawnictwo Literackie zamieniło planowane wydanie nowej powieści Safak (zapowiadane na okładce Pchlego Pałacu) na Pamuka. Mam nadzieję, że jednak Safak wydadzą w przyszłym roku.

  2. Inblanco Says:

    Okładki serii „50 na 50” też mi się niezwykle podobają. Tak jak napisalaś, oszczędne w stylu a jakie wymowne:) Ale „Braci…” nie kupię, bo już mam na półce. Kupiłam na fali fascynacji Dostojewskim, również w liceum, ale moim ulubionym utworem jest „Idiota”.
    Słyszałam w radiowej Trójce komentarz do książki Le Clezio i recenzentka ją mocno deprecjonowała. A że styl kiepski, a że to już wszystko było, że nic nowego ta opowieść o Fridzie nie wnosi. Ostro było;)
    Za to na Morisson już odkładam kasę:)))

  3. szansonistka Says:

    „Diego i Frida” to mus absolutny! dzięki za tą wieść radosną🙂

  4. jak „Nazywam sie cserwien” nie rzucila mnie na kolana to nowa ksiazka Pamuka bardzo mnie zainteresowala, nie wspomne o pierwszej ksiazce i „Braciach Karamazow”😛 jak nadszedl czas posuchy finansowej, zaczeli wydawac jeszcze ciekawsze tytuly [*]

  5. kolmanka Says:

    uuu całkiem fajnie zapowiada mi się jesień. O Fridzie chętnie poczytam a i Pamuk niczego sobie:)

  6. joly_fh Says:

    Właśnie dziś wypożyczyłam sobie „Nazywam się Czerwień”; jakoś do tej pory nie potrafiłam się zabrać do Pamuka. Zobaczymy…

  7. Lilithin Says:

    Sylwio, ja czytałam „Umiłowaną” i „Jazz” i też jestem pod wrażeniem. Nad „A Mercy” się kiedyś rozjerzę. „Biały zamek” kupię może po tym, jak przeczytam „Nazywam się czerwień”, bardzo zachwalasz tę książkę🙂
    No Pamuk jako noblista pewnie lepiej się sprzeda niż Safak, której „Pchli pałac” również na mnie czeka😉

    Inblanco, jak akurat będę miała fundusze, to chyba i tak się skuszę na „Diego i Fridę”. Ich historię znam tylko ze wspaniałego filmu z Salmą Hayek oraz z książki Taschena o Fridzie. Może i już było, ale dla nie dla mnie😉 W każdym razie, dzięki za ostrzeżenie.

    Szansonistko, ja też się ucieszyłam🙂

    Papierowa latarnio, no właśnie ta powakacyjan posucha finansowa również mi daje się we znaki😉

    Kolmanko,🙂

    Joly_fh, czekam w takim razie na wrażenia🙂

  8. cedro Says:

    dawno już nie czytałem dostojewskiego, a to jest taki dobry pisarz….

  9. neta Says:

    Mnie najbardziej zaciekawiła Toni Morrison. Tym bardziej, że jeszcze nic jej autorstwa nie poznałam, a wypadałoby ;):)

  10. 2lewastrona Says:

    świetne są okładki serii 50 na 50 Znaku. BARDZO bym chciała mieć wszystkie, ale gdzie ja bym to trzymała😉 chyba na dachu wieżowca..
    W kazdym razie , choć nie znam pani Toni Morrison, też zwróciłam jakoś uwagę na ta ksiazke…
    Pamuk nie przemawia do mnie, moze dlatego że prócz Stambułu – niespecjalnie podeszły mi jego powieści (narazie 2, ale az boję się następnych)😉

  11. Joan Johnson Says:

    o! Będzie nowa książka Pamuka – wspaniale!

  12. Joan Johnson Says:

    A co do Fridy Kahlo
    (przepraszam, że zużywam dwa komentarze – to z rozpędzonej radości na nowego Pamuka😉 )
    polecam również Barbary Mujici – uzupełnia to, co pominięto w książce i naprawdę dobrze się czyta.

  13. katja127 Says:

    A za mną od dawna chodzi Dostojewski, Pamuka jeszcze nie miałam okazji wziąć do ręki i nawet nie bardzo mam chęć – zupełnie nie wiem, czemu…

  14. Lilithin Says:

    Cedro, no właśnie😉

    Neta, wypadałoby, czy nie, Morrison warto poznać.

    2lewastrona, coś jest na rzeczy z tą Morrison😉 Pamiętam właśnie, że „Nazywam się…” nie przypadło Ci do gustu…

    Joan Johnson, witam na blogu, bo coś wydaje mi się, że pierwszy raz się tu odzywasz? Za książką Mujici się rozjerzę. Kiedyś nawet miałam ją w ręce, ale zrezygnowałam. Niepotrzebnie, jak się okazuje.

    Katja127, jesień to chyba dobry czas na Dostoja😉

  15. Vianne Says:

    Aaa! Diego i Frida! Aaa! (mało elokwentne, ale sama rozumiesz!)😀

  16. Lilithin Says:

    Vianne, rozumiem te emocje doskonale😀

  17. nutta Says:

    Ja na pewno przeczytam „Biały zamek”.

  18. magamara Says:

    Po Fride chetnie bym siegnela. Jakis czas temu byla w londynskiej Tate bardzo duza wystawa jej prac, niemalze troche jak biografia na plotnie. Ogromnie mi sie podobala. Dziekuje za zajawki ksiazkowe, chetnie podczytalam🙂

  19. Lilithin Says:

    Nutto, już coraz bliżej do daty wydania😉

    Magamara, witam na blogu🙂 Miło mi, że tu zajrzałaś. Bardzo bym chciała kiedyś zobaczyć obrazy Fridy.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s