Czytatnik

"To już wasza sprawa, na co trwonicie czas i pieniądze. Ja sobie poczytam, bo życie jest krótkie."

Weekend… Wrzesień 18, 2009

Filed under: Off topic — Lilithin @ 21:02

012

… zapowiada się spokojny, ale pracowity. Mimo, że rok akademicki zaczyna się za 2 tygodnie, na gwałt muszę powtórzyć teorię literatury, z którą to styczność miałam dość dawno temu. Cóż, może przy okazji moje notki tu wzbogacą się o jakieś mądre słowa. A może nie.

Dogadzam sobie jak mogę, na zdjęciu kawa z mlekiem przyprawiona kardamonem, goździkami, cynamonem i bóg wie, czym jeszcze. W celu uniknięcia wszelkich nieporozumień informuję, że nie ucierałam sama tych przypraw. O nie. Kupiłam gotowca, o jakże wiele mówiącej nazwie – przyprawa do kawy i deserów.

Miłego weekendu!

Reklamy
 

31 Responses to “Weekend…”

  1. szansonistka Says:

    zdjęcie prima. gdyby było mojego autorstwa, pewnie by się tam jeszcze jakiś papieros znalazł. brzydki nałóg, ale nałóg.
    o Atwood wiele dobrych rzeczy słyszałam. nadejdzie jej czas. w planach czytelniczych jest od dość dawna. a historia literatury… bajka:)

  2. kultur-alnie Says:

    teoria literatury – egzamin wspominam miło, ale przygotowania do niego masakryczne, choć Jonathan Culler pisze przystępnie;
    tę gotową przyprawę do kawy i deserów też czasami stosuję, a twoja kawa wygląda bardzo smakowicie:)
    miłego weekendu…

  3. medola Says:

    Świetne zdjęcie ! Naprawdę bardzo inspirujące 😉

  4. szamanka30 Says:

    Miłego weekendu 🙂 U mniie tez spokojnie , chociaż pracy też nie zabraknie. Ja dogadzam sobie herbatą…

  5. katja127 Says:

    Takiej kawki jeszcze nie piłam, muszę się zaopatrzyć w tę przyprawę na nadchodzącą jesień i zimę ( a kaw pijam zwykle o wiele za dużo…) Co do historii literatury, to rzecz to nawet i przyjemna, jak się w niej odnajdzie coś, co się lubi – moim konikiem od zawsze była i jest lit. starogermańska ze swymi trochę baśniowymi podaniami, sagami i pieśniami – reszta sama jakoś weszła do głowy (ale tej Twojej powtórki nie zazdroszczę – na szczęście mogę delektować się wolnymi weekendami bez obowiązku uczenia się – kurde, chyba jakaś taka podła jestem…) Miłego weekendu i owocnego powtarzania:-)

  6. Inblanco Says:

    A ja nie mam takiej przyprawy do kawy ;((( Znaczy się: trzeba to zmienić. Fotka obłedna! Mam wrażenie, że czuję zapach kawy… i chyba zaraz odkurzę swój ekspres do tego szlachetnego napoju.
    Miłego weekendu:)

  7. Lilithin Says:

    Szansonistko, Atwood czytałam tylko „Penelopaidę” i bez zachwytów.

    Kultur-alnie, kawa może i wyglądała ładnie, ale smakowała już gorzej :/

    Medola, witaj! Dziękuję, zwłaszcza, że zdjęcie było robione apartem w telefonie 😉

    Szamanko, miło Cię widzieć 🙂 Dzisiaj też stawiam na herbatę.

    Katja127, nie jesteś podła 😉 Ja też się cieszę, kiedy słyszę narzekania innych np na matematykę, że już pewien etap w moim życiu minął.

    Inblanco, przyprawa starczy na baaardzo długo, strasznie wydajne to to jest. Chociaż ja nie korzystam z niej częściej niż 1-2 razy w tygodniu, więc może dlatego tak mi się wydaje 😉

  8. nutta Says:

    Czy to słynna przyprawa firmy Kamis? Miłego weekendu:)

  9. montgomerry Says:

    Nie ma to jak dobra kawusia i książka:)

  10. neta Says:

    Twoja kawa wygląda prześlicznie 🙂 Ja ostatnio opijam się kawką o smaku french vanila parzoną w małym włoskim ekspresiku. Pycha 🙂 A jaki zapach zostaje w mieszkaniu, mhmm … 🙂

  11. Queen of the Grubs Says:

    Obrazek bardzo zachęcający – książki, lampa i kawka (tą przyprawę też znam i używam (^_^)). CO do studiów, to również czuję, że się zbliżają i mam podobny pomysł na „powtórzenie” materiału, ale u mnie historia Stanów – wciąż nie wiem tyle, ile bym chciała. Pozdrawiam.

  12. Justyna.K Says:

    Widzę, że Ty sumiennie przygotowujesz się do rozpoczęcia roku 😉 A takie wieczorki jak na zdjęciu są chyba pożądane przez wszystkich moli ! 😉

  13. Lilithin Says:

    Nutto, tak to Kamis 🙂

    Montgomerry, otóż to!

    Neta, french vanila – aż ślinka mi pociekła 😉

    Queen of the Grubs, historia USA to znam bardzo ogólnie, ale do tego akurat nie mam jakiegoś pędu 😉

    Justyno, tak właściwie to były przygotowania do rozmowy kwalifikacyjnej, ale się okazało, że zupełnie niepotrzebne, bo pytali z innych rzeczy 😉

  14. 2lewastrona Says:

    ja sie przerzuciłam na róznego typu herbaty. Po kawie mi jakos tak dziwnie. A jesli juz to lubie po turecku bez cukru. Nic wiecej. Zadnych nie daj bog przypraw 🙂
    Fota fajna.
    Tylko ta historia literatury. Pewnie na anglistyce to cool ale jak ja na romanistyce bylam i meczylam te wszystkie Balzaki, Stendhale, Hugo i Flauberty – MASSACRE!!! 😉

  15. Lilithin Says:

    Mary, teoria literatury wcale nie jest taka cool 😉 Psychoanalizę i feminizm jeszcze można zrozumieć, ale na tezy Foucaulta i Derridy to już jestem za głupia 😉
    A kawa (i do tego turecka) bez cukru to dla mnie oksymoron 😉

  16. jj-jj Says:

    ale bym się napiła tej Twojej kawy… mniam mniam , powodzenia!!!

  17. cedro Says:

    Ales się na tej Angeli Carter zafiksowała…. 🙂

  18. joly_fh Says:

    Ależ w taki weekend to trzeba korzystać ze słoneczka – może być i z książką, ale korzystać! Pozdrawiam poweekendowo 😉

  19. magamara Says:

    Nastrojowo, cieplo i sympatycznie! Bardzo klimatyczne zestawienie 🙂

    Pamietam jedna naprawde dobra ksiazke z teorii literatury, ktora jest w miare zwiezla, ale bardzo dokladnie i krytycznie analizuje najrozniejsze nurty. Moze Cie zainteresuje/pomoze? To „Teoria badan literackich” Mitosek. Juz kilka lat minelo, a wciaz pamietam :))

  20. Lilithin Says:

    Jj-jj, oj, nie napiłabyś się jej, bo wyglądała o wiele lepiej, niż smakowała. Pozostanę jednak przy herbacie, tak mi się zdaje 😉

    Cedro, no zafiskowałam, co poradzić? 😉

    Joly_fh, w weekend niestety nie mogłam, ale dzisiaj to sobie odbiłam. I jutro też planuję 😉

    Magamara, dziękuję za polecenie 🙂 Myślę, że skorzystam, bo Culler jakoś tak pisał mało konkretnie moim zdaniem. Już więcej wiedziałam z jakichś kserówek ze studiów, niż z tej jego książeczki.

  21. Sara Deever Says:

    Kawa wygląda smakowicie , spróbuję tą przyprawę do kaw i deserów nawet nie wiedziałam , że można sobie gotowca kupić 😉

  22. Lilithin Says:

    Sara Deever, można, można. I do tego całkiem fajny ten gotowiec 🙂

  23. chiara76 Says:

    kawa wygląda mniam mniam;)

  24. chihiro Says:

    Piekne zdjecie, nastrojowe, bardzo poznojesienne 🙂 A ja sie zapowiada nadchodzacy weekend?

  25. Lilithin Says:

    Chiaro, to tylko pozory 😉 Niestety, wyglądała lepiej niż smakowała.

    Chihiro, a zrobione jeszcze w kalendarzowe lato 😉 Nadchodzący weekend zapowiada się inaczej. Powtórka teorii literackich przyniosła pozytywne efekty, tzn dostałam się na studia do Wrocławia i jutro i pojutrze świętuję i jednocześnie żegnam się z przyjaciółmi 🙂

  26. kolmanka Says:

    NO kawa jak najbardziej w moim stylu:)

  27. Dziękuję za miły komentarz.
    A ta kawa wygląda zaiste smakowicie, zwłaszcza dla umęczonej całym dniem łażenia studentki 🙂

  28. chihiro Says:

    Wow, wielkie gratulacje!!! Masz co swietowac 🙂 Powodzenia na nowej drodze zycia w takim razie 🙂

  29. Lilithin Says:

    Kolmanko, no właśnie wciąż pamiętam z Twojego bloga opisy kawowych spotkań 🙂

    Zosiu, a co dopiero taka kawa w zimny wieczór! 😉

    Chihiro, dziękuję 🙂

  30. Lilithin Says:

    Goraca, dziękuję 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s