Czytatnik

"To już wasza sprawa, na co trwonicie czas i pieniądze. Ja sobie poczytam, bo życie jest krótkie."

Stosik Wrzesień 30, 2009

Filed under: Stosiki — Lilithin @ 22:16

30092009056

Powyżej z dumą prezentuję stosik na jesienne wieczory. Od góry:

„Kwietniowa czarownica”, pożyczona od koleżanki, Halik i Sebald (za sprawą Zosik) z biblioteki.

Angela Carter wraz z bajkami braci Grimm przyszła do mnie z Book Depository, za co oklaski należą się Padmie, dzięki której odkryłam ten sklep.

„Hańba” ze Świata Książki. Chciałam po angielsku, ale nie wyszło. Może ruszę w końcu z Projektem Nobliści.

„Lalkę Kafki” dostałam od Peek-a-boo, za co jeszcze raz serdecznie dziękuję.

„Londonistan” z taniej książki. Mam jeszcze kupiony przy tej samej okazji „Dom z papieru”, ale gdzieś się zapodział.

Dawno już przeczytany Mendoza, a na samym dole „Postmodern Fairy Tales”, preznet od kolegi.

Kiedy to przeczytam, nie mam pojęcia. W moim życiu zajdą teraz pewne zmiany, które raczej nie będą sprzyjać długim wieczorom z książką w ręce. Jutro wyjeżdżam na studia do Wrocławia, a mieszkać będę w akademiku. Więcej chyba mówić nie trzeba😉 Wish me luck!

 

35 Responses to “Stosik”

  1. szansonistka Says:

    jako ogromna fanka Kafki jestem trochę ciekawa tej całej „Lalki Kafki”, jednak boję się, że jest to kolejny chwyt w stylu „Kodu Leonarda da Vinci”. poza tym, obawiam się, czy pisarz nie został trochę spłaszczony w tej powieści. dlatego raczej po nią nie sięgnę. ale miłej lektury:) stosik imponujący.

  2. katja127 Says:

    Good luck! Akademik we Wrocławiu??? Skadś to znam!!! Studiowałam wprawdzie w innym mieście, ale w życiu dosłownym akademickim moich we Wrocławiu studiujących przjaciół dość często uczestniczyłam:-) tak więc jeszcze raz: powodzenia!!!

  3. moni Says:

    Ostatnio trafiają się smakowite stosiki – Twój imponuje mi objętością książek, które tym bardziej ciężko będzie przeczytać w akademiku🙂 Good luck Lilithin!

  4. padma Says:

    Powodzenia i przyjemności życzę!:) We Wrocławiu studiuje się najlepiej:)

  5. Sylwia Says:

    Powodzenia! To fajne miasto, więc na pewno ten okres będzie udany (chociaż ja sama tam nie studiowałam, to takie mam przeczucie😉 )

  6. med-ola Says:

    Widzę,ze dizś stosikowy dzień , sama też dodalam zdjęcie.
    pIękne to stoisko, zastanawialam się ostatnio nad kupnem „Kwietniowej czarownicy” , poczekam na Twoją opinię.

  7. med-ola Says:

    ;)Przepraszam za błędy ale coś mi dzisiaj klawiatura szwankuje.

  8. zosik Says:

    Sebald! Jak wspaniale. Mam nadzieję, że się na nim nie zawiedziesz. Nad zakupem „Londonistanu” natomiast zastanawiałam się już kilkukrotnie.

  9. mandżuria Says:

    Trzymam kciuki, żeby wszystko udało się na studiach! O Wrocławiu nie słyszałam złego słowa, więc na pewno będzie dobrze🙂
    A stosik prawdziwie smakowity🙂

  10. 2lewastrona Says:

    stosik cudny. I wish you luck and all the best🙂

  11. Queen of the Grubs Says:

    Taki stosik cieszy oczy. (^_^) Zainteresowały mnie „Postmodern Fairy Tales”. Co do Coetzee, to szkoda, że nie w oryginale. Po przeczytaniu (i zachwyceniu się językiem tej książki) doszłam do wniosku, że jest miejscami nieprzetłumaczalna. Oczywiście treść można przenieść bez problemu, ale nie tymi samymi słowami, a gdzieniegdzie są „smaczki”, których tłumaczenie nigdy nie odda. Anyways, i tak życzę miłego czytania.

  12. neta Says:

    Życzymy :))
    Baśnie braci Grimm kupiłaś🙂 Jak fajnie🙂 Ja moich szukam na fali „ulubionych książek z dzieciństwa” i znaleźć nie mogę, gdzieś je musiało wciągnąć w czasie przeprowadzki kilka lat temu:/
    „Lalki Kafki” jestem ciekawa, pamiętam, że u Foxinyy czytałam zachęcającą recenzję🙂
    Miłego!!

  13. Sara Deever Says:

    Kusi mnie ten Mendoza oj kusi.
    Sebald ciekawi. Ogólnie ładny stosik🙂

  14. marek Says:

    Ja bym wyciągnął Hańbę, rewelacyjna książka.

  15. weisse_taube Says:

    Baśnie braci Grimm!!!! :)) Jejku, jak chciałabym je mieć!!! Oczywiście najlepiej po niemiecku😉
    „Kwietniową czarownicę” czytałam i nie bardzo wiem, czym się wszyscy zachwycają. Dla mnie mocno przeciętna i nie zachęciła mnie do sięgnięcia po inne powieści Axelsson.

    • szamanka30 Says:

      Lil, piękny stosik, gratulacje. Wrocław- jak ja Ci zazdroszczę! studiowałam tam i były to najpiekniejsze lata. Często wspominam.

  16. chiara76 Says:

    no, to ja życzę powodzenia w tym akademiku i w ogóle;)
    A listy, to myślę, że będziesz odbierać przy okazji wizyt w domu? na razie nie odpisałam, ale tak się dopytuję na przyszłość.
    No i fajny stosik;)

  17. Justyna.K Says:

    A więc jednak Wrocław😉 Super gratuluje !
    Stosiki też cudo, jak zawsze zresztą😉

  18. oj jak mnie nęci ta Carter, ja z kolei dzięki Tobie znalazłam ten portal, jestem zahcywcona i już niedługo planuję coś zamówic🙂
    Co do reszty to jeszcze „Kwietniowa Czarownica” nęci mnie od dłuższego czasu

  19. Joan Johnson Says:

    Przyjemności – tych książkowych i tych związanych z nowym akademickim etapem w życiu!🙂

  20. goraca Says:

    Ciekawy stosik – ciekawe jak sie bedzie to w akademiku czytalo😉 Basnie, Sebald i Coetzee to moje typy.

    No i gratuluje jeszcze raz studiow!🙂 Czy slusznie zakladam, ze to kontynuacja anglistyki we Wroclawiu? Literatura amerykanska? Bo jak tak, to jestem ichniejsza weteranka (wiec polecam sie kiedys moze przy okazji na plotki – z tego co wiem, wykladowcy, ktorzy za moich czasow zaczynali kariere, teraz sa tam niezlym establishmentem ;)) Trzymam kciuki!

  21. cedro Says:

    jak bym ja miał publikować swoje stosiki to chyba bym zasiał zgorszenie. u mnie juz od miesiąca jedna książka, którą czytom i czytom… i jestem wciąż dopiero w połowie.

    Ale na usprawiedliwienie dodam, że ma 600 stron🙂

  22. magamara Says:

    O, Sebald! Tez mam go na polce i zblizam sie, zblizam, zeby po niego siegnac, choc zawsze cos mi wlezie w droge🙂

    Widze, ze masz tez dwie ksiazki z serii Vintage – bardzo ja lubie. Miam takie wydanie „Dzieci Polnocy”, ktore bardzo lubie.

    A teraz najwazniejsze: powodzenia na studiach! Wroclaw bardzo lubie. Tam sie na pewno swietnie studiuje. Kiedys o maly wlos nie trafilam tam na studia doktoranckie🙂

  23. cedro Says:

    ha! Lilithin, to rozumiem, że idziemy na piwo w najbliższym czasie?

  24. Inblanco Says:

    O, moja ukochana Axelsson🙂
    I mój ukochany Wrocław:)
    Jednym słowem: zazdraszam:)))

  25. buksy Says:

    mam nadzieje, że „Kafka” nie zawiedzie Cie zabardzo. A Carter wyglada nader interesujaco. Zajmujacej lektury zycze🙂

  26. Lilithin Says:

    Szansonistko, rozumiem Twoje obawy, ale aż tak źle chyba nie będzie😉 Przynajmniej mam taką nadzieję.

    Katja127, dziękuję🙂

    Moni, no właśnie z tym czytaniem to ciężko… Za mną jedynie Halik, którego połowę książki i tak zajmowały zdjęcia.

    Padmo, dziękuję🙂 Nie wiem, mam porównanie tylko z dwoma miastami i póki co Wrocław wygrywa! I to już się na pewno nie zmieni.

    Sylwio, dziękuję🙂

  27. Lilithin Says:

    Med-ola, zaraz obejrzę Twój stosik🙂 A Axelsson nie mam pojęcia, kiedy przeczytam.

    Zosik, jestem niemal w 100% pewna, że nie zawiodę się Sebaldem🙂 Z „Londonistanem” zaryzykowałam, bo cena bardzo przystępna, więc w razie czego, strata będzie niewielka😉

    Mandżurio, dziękuję🙂

    Mary, Tobie również🙂

    Queen of the Grubs, trochę mnie zmartwiłaś z tym Coetzeem. Trudno, obowiązek klubowy z ŚK musiałam spełnić😉

  28. Lilithin Says:

    Neto, dziękuję. Też się bardzo cieszę z tych baśni, bo wydanie to uwzględnia rzekomo wszystkie opowieści, łącznie z tymi, które zazwyczaj nie były uwzględniane w zbiorach dla dzieci.

    Saro Deever, Mendoza jest świetny! Bierz!

    Marku, witam na blogu, bo jeśli dobrze kojarzę, to gościsz tu pierwszy raz🙂 „Hańba” poczeka jeszcze przynjamniej dwa tygodnie, bo została w domu rodzinnym😉

    Weisse_taube, jesteś chyba pierwszą osobą, która mówi, że „Kwietniowa…” to nic specjalnego. Jeszcze bardziej teraz czuję się zaintrygowana tą książką.

    Szamanko, dziękuję🙂 Mam nadzieję, że i ja tak będę wspominać za jakiś czas mój pobyt we Wrocławiu🙂

  29. Lilithin Says:

    Chiaro, w domu nie będę zbyt często, więc przy najbliższej okazji przyślę Ci adres akademika. Mam nadzieję, że listy nie będą znikać w tajemniczych okolicznościach.

    Justyno, dziękuję🙂 A jak Tobie się podoba na studiach?

    Paper-lanterns, Carter polecam tak mocno, jak tylko to możliwe😉 Book Depository rządzi!😉

    Joan Johnson, dziękuję🙂

    Goraca, no właśnie czyta się kiepsko😉 Zakładasz słusznie, ale nie mamy rozgraniczenia na literaturę brytyjską czy amerykańską. Bardzo by mi było miło się z Tobą spotkać i poplotkować o wykładowcach😉 Proszę o kontakt na maila lilithin@gazeta.pl

  30. Lilithin Says:

    Cedro, no wiesz! Przez miesiąc 300 stron – rzeczywiście siejesz zgorszenie😉 No, ale powiedzmy, że jesteś usprawiedliwiony. Piwo jak najbardziej, proszę o kontakt lilithin@gazeta.pl

    Maga-mara, dziękuję🙂 Jeszcze okładki tej serii bardzo mi się podobają. A Sebald to chyba coś nie ma siły przebicia na Twojej półce😉

    Nutto, dziękuję🙂

    Inblanco,🙂

    Buksy, mam pomyślne przeczucia; dziękuję🙂

  31. germini Says:

    Lil, ależ tłoczno tu u Ciebie🙂
    Stosik przepyszny. Wrocław, z tego, co kiedyś widziałam, też nie jest najgorszy ;))

  32. Lilithin Says:

    Ger, ludzi dużo, a ja wciąż nieobecna:/ Dziękuję🙂

  33. chiara76 Says:

    o, to szkoda, bo właśnie jakiś czas temu wysłałam Ci list na adres domowy;(


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s