Czytatnik

"To już wasza sprawa, na co trwonicie czas i pieniądze. Ja sobie poczytam, bo życie jest krótkie."

Wrocławskie Promocje Dobrych Książek – relacja Grudzień 14, 2009

Filed under: Miejsca/wydarzenia — Lilithin @ 23:52
Tags:

Tydzień temu odbyły się Wrocławskie Promocje Dobrych Książek. Z moich wstępnych planów udało mi się tylko uczestniczyć w trzech spotkaniach autorskich, w których absolutnym faworytem został Krzysztof Varga. Spotkanie miało miejsce we wrocławskiej Galerii Awangarda w niespodziewanie małej i całkowicie zapełnionej Sali Angelusa. Rozmowę prowadził Cezary Polak, ale Varga swoją osobowością i barwnymi opowieściami zupełnie przyćmił prowadzącego.

Pisarz opowiadał oczywiście o swojej najnowszej książce pt. „Gulasz z turula” i odpowiedzialności merytorycznej, która na nim spoczywała podczas pisania. „Nie można walnąć bzdury” – przyznał Varga. „Gulasz…” został już wydany na Węgrzech i jego recenzje pojawiły się w dwóch ważnych tamtejszych gazetach i w serwisach internetowych, a za nimi posypały się komentarze w stylu: „syn węgierskiego Żyda i polskiej Żydówki.” Jak to bywa jednak na internetowych forach, najpierw była „ostra jazda” na pisarza, a potem już dyskutujący jechali siebie nawzajem. Varga, porównując Budapeszt i Warszawę, stwierdził, że „Budapeszt to czuła miłość, a Warszawa – brutalny seks.” Obrazowe i chwytliwe porównanie. Na szczęście, po okresie czułej miłości, pisarz odczuwa potrzebę brutalnego seksu i zaczyna tęsknić za Warszawą. Bardzo dobrze, bo niesamowicie mnie ciekawi, jaka jest proza Vargi – czy dowcipna, autoironiczna, a momentami dosadna, jak jej twórca? Mam nadzieję, że Varga-pisarz spodoba mi się tak samo jak Varga-gawędziarz.

Byłam również na spotkaniu z Olgą Tokarczuk, która w długich dredach i fuksjowej opasce prezentowała się bardzo ciekawie. Tutaj prowadzący i pisarka grali niemal tak samo ważne role i uważnie słuchali, co każde z nich ma do powiedzenia. Tokarczuk z przejęciem opowiadała o zabijaniu zwierząt przez myśliwych, co stanowi element jej najnowszej powieści „Prowadź swój pług przez kości umarłych”. Nie spodziewałabym się, że Tokarczuk napisze kryminał, ale coś mi mówi, że nie będzie to typowy przedstawiciel gatunku. Książkę już mam na półce, pozostaje tylko znaleźć czas na czytanie.

Same stoiska wystawców nie zrobiły na mnie jakiegoś większego wrażenia. Wolę jednak buszować w dużych księgarniach, gdzie spokojnie mogę poprzeglądać książki, nigdzie się nie spieszyć, nie przepychać się, nie wpychać i gdzie sprzedawca nie patrzy mi na ręce. A ceny też nie były specjalnie kuszące. Owszem, (dosłownie) kilka złotych można było zaoszczędzić, ale ciągłe dopytywanie o ceny też było męczące. Efekt – wyszłam z jedną książką (Tokarczuk, choć w sumie mogłam jednak skusić się na „Gulasz z turula”).

Z miłych akcentów: byłam świadkiem, jak Ryszard Krynicki przy podpisywaniu swoich książek, z łagodnym uśmiechem zapytał jedną panią, czy już czytała jakiś wiersz z tego tomu. Wydało mi się to niezwykle urocze.

Stoisko jednego z wystawców, Muzeum Architektury

Spotkanie z Olgą Tokarczuk, Galeria Awangarda

Niezwykły regał w Galerii Awangarda

Przepraszam za jakość zdjęć, ani moje umiejętności (zdjęcia z lampą błyskową nie wychodzą mi nigdy), ani możliwości aparatu nie pozwoliły na nic więcej

Reklamy
 

11 Responses to “Wrocławskie Promocje Dobrych Książek – relacja”

  1. KrzysztofUW Says:

    Jak to teraz się mówi? Awesome ! 😉

  2. moni Says:

    nie no Lilithin – zazdroszczę (!) niedawno jak wczoraj marzyliśmy sobie z Mężem co by się znaleźć na takich targach … 🙂

  3. nutta Says:

    Dziękuję za relację 🙂

  4. matylda_ab Says:

    Zazdroszczę spotkania z Olgą Tokarczuk. Strasznie lubię na nią patrzeć i słuchać, co ma do powiedzenia. Ostatnio dzięki długim dredom i tej różowej opasce stała się moją bohaterką 😉 wygląda przezabawnie, żeby nie powiedzieć śmiesznie. Ale cóż, artystom trzeba wybaczać ich drobne szaleństwa ;)) A na książkę pani Olgi też mam apetyt.

  5. Lilithin Says:

    Krzysztofie, 😉

    Moni, za rok wybierzcie się więc do Wrocławia albo do Krakowa 🙂

    Nutto, cała przyjemność po mojej stronie.

    Matyldo, a mnie się tam podoba jej nowa fryzura 🙂

  6. Sugar Says:

    Zazdroszczę możliwości bycia na tego rodzaju imprezach. Niestety, organizacja mojego czasu nie pozwala mi na bywanie. Do tej pory udało mi się odwiedzić jedynie zeszłoroczne Targi Książki w Katowicach, a to i tak z konieczności, bo inaczej nie dostałabym zaliczenia. Regał- rewelacyjny.

  7. moni Says:

    Lilithin może uda nam się kiedyś połączyć ten wyjazd z naszymi wyjazdami w góry hm? … fajnie by było … tylko, że to chyba nie „ta pora”?:-)
    Miłego dnia:-)

  8. Lilithin Says:

    Sugar, witam na blogu i zapraszam częściej 🙂 A ja nawet nie wiedziałam, że w Katowicach też organizują Targi Książki.

    Moni, to masz co planować na przyszły rok 🙂 Tobie również życzę miłego dnia 🙂

  9. Agnes Says:

    Świetna relacja, prawie jakbym tam była 🙂 Dzięki 🙂
    Muszę przyjrzeć się nowej książce Tokarczuk. Jak przeczytasz, będzie recenzja na blogu?

  10. Lilithin Says:

    Agnes, recenzja oczywiście będzie, ale kiedy, to nie wiem. Na razie mam w planach inne książki. Pozdrawiam 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s