Czytatnik

"To już wasza sprawa, na co trwonicie czas i pieniądze. Ja sobie poczytam, bo życie jest krótkie."

Nagrody literackie – wyzwanie czytelnicze Styczeń 15, 2010

Filed under: Wyzwania — Lilithin @ 23:41

Bardzo podoba mi się temat nowego wyzwania czytelniczego, zorganizowanego przez Padmę. Tym razem skupiamy się na nagradzanych książkach. Na pierwszy rzut idą laureaci brytyjskiego Bookera i Orange Prize oraz francuskiej Nagrody Goncourtów i polskiej Nike. Należy przeczytać przynajmniej po jednej książce z każdej nagrody. Można również czytać finalistów. Czas – do 30 czerwca. Po tej dacie wyzwanie zostanie rozszerzone o kolejne 4 nagrody. Wszelkie szczegóły na stronie wyzwania.

Trudno robić mi konkretne plany, bo nauczona doświadczeniem z poprzednich wyzwań wiem, że lista lektur to jedno, a rzeczywiście przeczytane książki to coś zupełnie innego.

Booker

Nie ukrywam, że najbardziej cieszy mnie Booker, bo już od jakiegoś czasu noszę się z zamiarem przeczytania książek, które zdobyły tę nagrodę, a niektóre z nich chciałam poznać nie wiedząc nawet, że zostały nagrodzone. I tak np chciałabym przeczytać W wolnym kraju V. S. Naipaula, żeby przy okazji ruszyć z Projektem Nobliści, kusi mnie też Iris Murdoch. O Dzieciach północy myślę od kilku lat, Życie i czasy Michaela K interesują mnie ze względu na autora, Opętanie przeczytam, jak tylko znajdę wydanie z większą czcionką. Ciekawią mnie też: Okruchy dnia, Angielski pacjent, Bóg rzeczy małych, Amsterdam, Życie Pi, Brzemię rzeczy utraconych, Tajemnica rodu Hegartych… Co przeczytam, nie wiem.

Orange Prize

Jeśli chodzi o Orange Prize, to właściwie bardziej interesują mnie finalistki niż same zdobywczynie nagród, a wśród nich najbardziej Judy Budnitz z Gdybym ci kiedyś powiedziała oraz Zadie Smith i jej Białe zęby, do których również przymierzam się od dawna. Zastanawiam się też nad Kamilą Shamsie, alę wątpię czy jej najnowsza powieść Burnt Shadows będzie dostępna w biblitotece.

Nike

Nike to świetna okazja, aby zapoznać się z twórczością polskich pisarzy, których bardzo zaniedbuję. Wprawdzie nie mam z tego powodu jakichś wyrzutów sumienia, ale warto rozszerzać horyzonty na rodzimy rynek wydawniczy. Poważnie się zastanawiam, czy nie sięgnąć ponownie po Biegunów Tokarczuk, którzy okazali się moim wielkim rozczarowaniem. Spodziewałam się jednak czegoś zupełnie innego, liczyłam na konkretnego bohatera i spójną narrację. Może z innym podejściem inaczej odbiorę tę książkę. Kusi mnie również Wiesław Myśliwski. Stasiuk, Kuczok i Pilch mogą być ciekawym doświadczeniem.

Nagroda Goncourtów

Nagroda Goncourtów nigdy mnie specjalnie nie interesowała. Kto wie, może dzięki wyzwaniu to się zmieni? Pamiętając recenzję Nutty zastanawiam się nad Kamieniem cierpliwości . Poza tym, z niezbyt obszernych informacji o wydanych w Polsce książkach zainteresowały mnie jeszcze 3 z nich: Bilet w jedną stronę, Skała Taniosa i Alabama Song.

 

14 Responses to “Nagrody literackie – wyzwanie czytelnicze”

  1. moni Says:

    Lilith cóż za wiadomość!!! Przecież to coś dla mnie!!! Podobnie jak Ty szczególnie cieszę się na Bookera. Podejmuję wyzwanie!:)

  2. matylda_ab Says:

    Ja nie biorę udziału w wyzwaniach, ale widzę, że i tak czytam coś z Waszych wyzwań.😉 Polecam „Brzemię rzeczy utraconych”Kiran Desai, właśnie jestem po lekturze i jestem zachwycona. A z lektur związanych z Nike, to obowiązkowo przeczytaj „Senność” Wojciecha Kuczoka (o ile nie czytałaś), Kuczok pisze świetnie. Ja za Stasiukiem nie przepadam, uważam, że to bardziej literatura dla facetów. A zamiast Pilcha, którego kiedyś też namiętnie czytałam („Bezpowrotnie utracona leworęczność” jest świetna), lepiej sięgnąć po Sylwię Chutnik i Jej „Kieszonkowy atlas kobiet” lub po Dorotę Masłowską. ;))

  3. nutta Says:

    Planować sobie można, a potem książka okaże się niedostępna. Teraz jestem ostrożna. Zacznę od Bookera. Powodzenia:)

  4. Lilithin Says:

    Moni, dużą część bookerowych książek już chyba przeczytałaś😉 Pisałam nawet o Tobie u Padmy🙂

    Matyldo, idealnie się dograłaś w czasie z pisaniem o Desai🙂 Kuczoka uwzględniłam mając właśnie w pamięci Twoją recenzję „Senności”, choć „Gnój” też zachęca. Dziękuję za bardzo rzeczowy komentarz!

    Nutto, dokładnie. Ja będę szukać i w bibliotece brytyjskiej, i w tradycyjnej😉

  5. buksy Says:

    tez sie wezme za to wyzwanie. najtrudniej pewnie bedzie z Nike, bo miz litertura polska nie bardzo po drodze, no i Goncourt’ami bo ciezko dostepne. Najbardziej cieszy mnie Booker😉

  6. Joanna Says:

    Poszukałam czegoś o Twoich książkach do przeczytania i pomyślałam, że chyba sięgnę po niektóre, kiedy uporam się ze swoimi. I tak – bardzo zainteresowałam się „Życiem i czasami Michaela K.” Coetzeego.
    Mam na półce inną pozycję Martela, „Historię rodziny Roccamatio”. Ponoć jest słabsza niż „Życie Pi”, ale spróbować i tak warto.

    Powodzenia życzę i przyjemnych chwil🙂

  7. Lilithin Says:

    Buksy, Booker rządzi!

    Joanno, Coetzee jest świetnym pisarzem, więc myślę, że się nie zawiedziemy. O innej książce Martela nie słyszałam nawet😉 Miłych wyzwaniowych lektur!

  8. Magrat Says:

    Rozpoczęłam wędrówkę po blogach i wszędzie przewija się ten sam temat. Nie mogę być gorsza i też się zapisałam🙂 Z poprzednich wyzwań nauczyłam się ostrożniej dobierać listę lektur, tym razem na pewno spełnię 100% normy.

  9. Lilithin Says:

    Magrat, blogi kuszą😉 Ja nie obiecuję, że przeczytam wymagane książki, ale mam za to bardziej elastyczną listę. Pozdrawiam!

  10. cedro Says:

    Namnożyło się wyzwań w polskiej blogosferze.🙂

  11. Lilithin Says:

    Cedro, aż trudno się zdecydować😉 Steampunkowe też mnie kusiło, ale bałam się problemów z dostępnością książek.

  12. moni Says:

    lecę przeczytać:) … miłe to:)

  13. moni Says:

    A wcieliłam, wcieliłam🙂 miałam ambicje:). Przyblokował mnie brak książek w bibliotece lub ich zły stan(teraz zmobilizuję się bardziej). Wiem, że powinnam napisać parę słów o tych, które były w „stosie” a nie napisałam komentarzy na ich temat. Coś już mam w przygotowaniu, ale po źle przyjętej opinii na temat Hańby trochę się boję:(🙂

  14. Lilithin Says:

    Moni, no ale jak to? Jak to źle przyjęta? Ja tam jej źle nie przyjęłam, po prostu mam inne zdanie o tej książce🙂 I to właśnie podoba mi się w blogach książkowych – możliwość poznania różnych punktów widzenia na jedną sprawę. A że nie zawsze one się pokrywają, to tym ciekawiej. Wrzucaj te recenzje! Pozdrawiam serdecznie!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s