Czytatnik

"To już wasza sprawa, na co trwonicie czas i pieniądze. Ja sobie poczytam, bo życie jest krótkie."

„Niepewne dni” – Philippe Besson Luty 21, 2010

Filed under: Przeczytane — Lilithin @ 19:42

Niedawno Szamanka pytała, czym się kieruję przy wyborze książki. Odparłam, że blogami, tematyką i autorem. W przypadku „Niepewnych dni” była to li jedynie tematyka oraz… atrakcyjna cena. Kiedy na tylnej okładce przeczytałam, że „Niepewne dni” to fikcyjny dziennik siostry Rimbauda opisujący ostatnie pół roku życia poety, książka od razu powędrowała ze mną do kasy.

Nie zachwyciła mnie ta pozycja. Nie wzbudziła żadnych emocji, może poza znudzeniem, bo zdarzyło mi się zasnąć podczas lektury. W gruncie rzeczy, mogę winić tylko siebie. Bo przecież czego mogłam spodziewać się po książce, która „staje się zapisem przedłużającej się agonii, próbą zrozumienia brata, oddania sprawiedliwości jego życiu i dziełom”* ? Przecież nie opisu atmosfery paryskiej bohemy i skandali otaczających poetę wyklętego. W swoim zaślepieniu jednak, widząc nazwisko Rimbaud, zignorowałam ostrzegawcze sygnały i zaczęłam czytać.

Przez całą lekturę irytowała mnie idealnie kryształowa postać siostry poety, oddana bratu, matce, pracowita, moralna, cierpliwa. Bohaterowie bez skazy są tak nudni, że przyprawiają mnie o zgrzytanie zębów. Odniosłam również wrażenie, że sam autor zbyt wiele o Rimbaud nie wiedział. Owszem, pojawiały się jakieś wzmianki o jego wcześniejszym życiu, o jego poezji, młodzieńczych wybrykach, a potem karierą kupca, ale pobieżne to wszystko było, jakby autor robił research na stronach typu sciaga.pl.

Na szczęście książka nie była długa i wiele czasu nie zmarnowałam. Może spodobałaby się komuś, kto łatwiej się wzrusza, kogo chwytają za serce opisy cierpienia kaleki. Ja do takich osób nie należę i zdecydowanie nie była to lektura dla mnie.

—–

*opis z okładki

Reklamy
 

20 Responses to “„Niepewne dni” – Philippe Besson”

  1. clevera Says:

    Zasnąć 🙂 nigdy mnie się to nie przytrafiło, a chciałabym, chociaż raz 🙂

  2. Anhelli Says:

    Ano tak właśnie z tymi czystymi jak łza jest… to tylko szaraczkom, przez setki lat wmawiano, że to, co ciekawe, z konieczności musi być złe.

    pozdrawiam serdecznie 🙂

  3. Lirael Says:

    Witaj,
    Powieść Bessona, którą przeczytałam to „Babie lato”. Nie polecam również, moim zdaniem kryje się w tej książce lekka hochsztaplerka literacka: potok gładkich słów, z których niewiele wynika.
    Serdecznie pozdrawiam.

  4. kolmanka Says:

    hmmm ale okładka bardzo ładna. Myślę , że możesz to zaliczyć na plus:)

  5. Lilithin Says:

    Clevero, zaśnięcie wcale nie jest takie fajne 😉

    Anhelli, jak zwykle moge się z Tobą tylko zgodzić 🙂

    Lirael, witaj, miło Cię gościć w mych skromnych progach. Nie planowałam czytać nic więcej Bessona, a Twój komentarz tylko mnie w tym utwierdził.

    Kolmanko, okładka ładna, zgadza się 😉

  6. chiara76 Says:

    idealni bohaterowie? Brrr, aż mnie ciarki przechodzą;) mam dokładnie tak, jak Ty alergię na wszelkie ideały. Ja zresztą nie tylko w literaturze, w życiu też;)

  7. annamotreanu Says:

    A ja przy książkach zasypiam i to nawet przy najbardziej pasjonujących. Nie moge po prostu czytać „na leżąco” 🙂

  8. Nyx Says:

    Lektura zdecydowanie nie dla mnie, nie lubię się męczyć nad książką 🙂 A opisy cierpienia kaleki… cóż, może to okrutne co powiem, ale mam w już dość takich widoków w telewizji, gdy ktoś z domowników ogląda. Poza tym – bohaterowie idealni? Toż to książkę czyta się zazwyczaj dlatego, że właśnie przez to, że nie są, coś się w ich życiu dzieje!
    Podziwiam, że dotrwałaś do końca!

  9. Lilithin Says:

    Chiaro, 🙂

    Annamotreanu, witaj na blogu 🙂 Mnie za to bardzo dobrze czyta się na leżąco, ale tylko dobre książki 😉

    Nyx, i Ciebie miło mi tu gościć 🙂 Książka miała ok. 150 stron, więc tak długo się nie męczyłam 😉

  10. annamotreanu Says:

    Dziękuję za powitanie 🙂

    Mam tak na marginesie pytanie: Czy w polskiej blogosferze istnieje jakiś agregator blogów z recenzjami książkowymi? Wiem że jest Biblioteczka, ale chodzi mi o coś, co posiada wyszukiwarkę, która może przeszukać wszystkie blogi w ramach agregatora (coś jak Durszlak.pl). Szukam takiego agregatora i nie wiem czy źle szukam czy go po prostu nie ma…

  11. Lilithin Says:

    Annamotreanu, ja nic nie wiem o istnieniu takiej wyszukiwarki.

  12. Mooly Says:

    Ja tak z całkiem innej beczki – założyłam niedawno bloga i szukam przyjaznych dusz:) Będę wdzięczna za wprowadzenie mnie w cudowny świat czytelniczych wyzwań, stosików i innych cudów książkowej blogosfery. Serdecznie zapraszam na mój blog ( http://moolly.bloog.pl/ ) i niecierpliwie czekam na odzew:) Pozdrawiam

  13. 2lewastrona Says:

    hehehe. fajnie napisałaś. coś tam czytałam Bessona ale średnio było, nawet tytułu nie pamiętam ;))))

    annamontreanu
    jest takie coś jak : http://czytanieszkodzi.pl/press/blogs/id/2/page/1 – polecam

  14. 2lewastrona Says:

    anna montreanu
    albo to : http://nasze-czytanie.blogspot.com/

    pozdrawiam

  15. 2lewastrona Says:

    annamontreanu – chociaz nie wiem czy dokładnie o to ci chodziło 😀

    jeszcze raz pozdrawiam 😀

  16. Lilithin Says:

    Mery, dzięki 🙂 To, że nie pamiętasz nawet tytułu, mówi samo za siebie 😉

  17. annamotreanu Says:

    2lewastrona, serdecznie dziękuję! „Czytanie nie szkodzi” – to dokładnie coś, o co mi chodziło.

  18. neta Says:

    Hmm, a ja czytałam „Być przez chwilę sobą” i dla odmiany byłam bardzo pozytywnie zaskoczona 🙂 Nie wiem czy te dwie książki mogą tak bardzo różne, bo to co piszesz o „Niepewnych dniach” i mnie nie przekonuje…
    Jeszcze „Babie lato” czeka mi na półce, sprawdzę za jakiś czas 😉

  19. szamanka30 Says:

    Jak dobrze,że o niej napisałas , bo mogłaby mnie skusić ze względu na Rimbauda 🙂

  20. Lilithin Says:

    Neto, ja już nie planuję sięgać po Bessona, więc chętnie poznam Twoją opinię 🙂

    Szamanko, cieszę się, że ustrzegłam Cię przed nudną książką 😉


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s