Czytatnik

"To już wasza sprawa, na co trwonicie czas i pieniądze. Ja sobie poczytam, bo życie jest krótkie."

„Nacja” – Terry Pratchett Maj 16, 2010

Filed under: Przeczytane — Lilithin @ 20:22

Terry Pratchett ogólnie znany jest i kochany za swoją, jak wieść niesie przezabawną i podszytą ironią, serię o Świecie Dysku. Ja znajomość z tym autorem rozpoczęłam od „Nacji”, która może nie skrzy humorem i nie jest typową pratchettowską powieścią, ale nie znaczy to wcale, że poczułam się zawiedziona. Wręcz przeciwnie.

Akcja „Nacji” toczy się w równoległym do naszego świecie, w XIX wieku. Europę dziesiątkuje wielka zaraza, a inne rejony świata niszczy wielka fala. Na niewielkiej wyspie znajduje się Mau, chłopiec bez duszy, którego rytuał inicjacji został przerwany przez kataklizm oraz Daphne, młoda arystokratka z Anglii. Wkrótce na wyspę zaczynają przybywać nowe osoby chcąc odbudować swoje życie, ale wkrótce muszą się zmierzyć z nowymi zagrożeniami…

Nie ulega wątpliwości, że jest to książka skierowana do młodszego czytelnika, ale która również sprawi niemałą przyjemność dojrzalszym czytelnikom. Jest to powieść, którą spokojnie podsunęłabym własnemu potomstwu, gdyby takowe istniało, bez obaw, że wyskoczy na nie przeerotyzowany wampir czy rozhisteryzowana zakochana w nim panienka. Pratchett w bardzo przystępny sposób porusza tematy wiary w jakąś wyższą siłę, a pytania, jakie Mau sobie zadaje, na pewno stawały przed ludzkością na każdym etapie jej historii. Rozterki chłopca pokazana są w bardzo naturalny sposób, bez zbędnego teoretyzowania i napuszenia. Istotnym i bardzo mądrym wątkiem jest również kolonializm. Stopniowo Daphne uświadamia sobie, że ‚dzicy’ są bardziej ‚cywilizowani’ niż niejeden mieszkaniec jej ojczyzny. Wspaniała, mądra książka.

 

8 Responses to “„Nacja” – Terry Pratchett”

  1. ultramaryna Says:

    Moja siostra chyba nawet ma. Należy się zastanowić, czy nie warto jej podwędzić i przeczytać. Pewnie kiedyś to zrobię. Pratchetta lubię od czasu do czasu. Przy czytaniu książek ze „Świata Dysku” zazwyczaj śmieję się jak wariatka.

    Pozdrawiam!

  2. Agnes Says:

    Tak, zdecydowanie warto „Nację” przeczytać, nie sugerujac się absolutnie nazwiskiem autora.

  3. Sara Says:

    Tego autora czytałam już chyba coś o kocie i jakąś książkę na Boże Narodzenie – jakoś mnie nie przekonuje:P

  4. Lilithin Says:

    Ultramaryno, witaj na blogu🙂 Humor “Świata Dysku” przydałby się na przybijającą aurę za oknem.

    Agnes,🙂

    Saro, no trudno, musiałaś źle trafić. A gdyby wszystkim podobało się to samo, to byłoby nudno😉

  5. pannajemiola Says:

    Jestem zaintrygowana, chyba w wakację sięgnę po tę lekturę (czas do końca roku mam już książkowo zaplanowany).🙂

  6. Lilithin Says:

    Pannajemiola, po pierwsze: witaj, miło mi, że tu zajrzałaś, a po drugie: miłej lektury. W wakacje zawsze więcej czasu na czytanie🙂

  7. bsmietanka Says:

    Pratchetta spoza serii dysku czytałam „Johnnego i zmarłych”, powieść też teoretycznie skierowaną do młodszych czutelników, ale rzecz była przezabawna. Pozdrawiam

  8. Catherine Says:

    czytałam tą książkę, ale mi się nie spodobała…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s