Czytatnik

"To już wasza sprawa, na co trwonicie czas i pieniądze. Ja sobie poczytam, bo życie jest krótkie."

„Przypadkowa” – Ali Smith Sierpień 1, 2010

Filed under: Przeczytane,Wyzwania — Lilithin @ 18:26

~Nominacja do Bookera 2005 (shortlist)~

~Nominacja do Orange Prize 2006 (shortlist)~

And then that Marianne Faithfull song about the woman so past it at thirty-seven that she’d never drive through Paris in a sports car with the wind in her hair… Because she’d never get to California now, would she, that forty-year-old woman, being so old? She’d never get to frolic in the sea now with Jimmy Dean and all those film stars she’d dreamed about.*

Piosenka Marianne Faithfull o trzydziestosiedmioletniej kobiecie, która już nigdy nie przejedzie przez Paryż w sportowym aucie z włosami rozwiewanymi przez wiatr… Bo przecież teraz, ta czterdziestoletnia kobieta, będąc tak starą, już nigdy nie pojedzie do Kalifornii. Nie zdobędzie się na igraszki w morzu z Jimmym Deanem i wszystkimi gwiazdami filmowymi, o których marzyła.

—–

Czytałam tę książkę powoli. Smakowałam słowa, oszczędnie dawkowałam sobie opisy letnich wakacji na angielskiej wsi. Stopniowo się przekonywałam do tej powieści. Aż przeczytałam powyższy fragment i wiedziałam już, że dla mnie będzie to najważniejszy wątek powieści. Niespełnione, a może i nie końca wyartykułowane marzenia, stracone szanse. Przystanie na wygodne, spokojne życie. Zagubienie gdzieś prawdziwego ‚ja’. I ten żal, ogromny żal po latach. Niemal sama go czułam czytając myśli Eve Smart, matki dwojga dzieci, odnoszącej dość spore sukcesy na rynku wydawniczym pisarki, zdradzanej żony, w której życie niespodziewanie wtargnęła nieznajoma o imieniu Amber, wywracając wszystko do góry nogami.

Wątek Eve nie jest jednak jedynym, a Amber ma wielki wpływ na życie całej rodziny Smartów. W jakiś sposób kobieta pomaga każdemu z jej członków. Wydarzenia widzimy z perspektywy różnych osób, dzięki temu narracja jest bardzo urozmaicona, a autorka zadbała również o język. Inaczej będzie mówić kilkunastoletnia Astrid, a inaczej jej matka. „Przypadkowa” to nie tylko powieść o niewykorzystanych możliwościach, to również historia o winie i o przebaczeniu, które najtrudniej uzyskać od samego siebie, o odpowiedzialności, o miłości. Nie łudzę się, nie jest to jakieś przełomowe dzieło. Ale napisane ciekawie i z pomysłem, zmuszające do refleksji.

W Polsce „Przypadkowa” przeszła jakoś bez echa. A szkoda. W Orange Prize przegrała z „O pięknie” Zadie Smith, a Booker powędrował do Johna Banville’a. Powieść za to otrzymała Whitbread Award (obecnie Costa Award). Ostatnio rzuciła mi się w oczy na stoliku wyprzedażowym pewnej księgarni. Polska okładka mi się podoba, ale angielska zdecydowanie lepiej oddaje klimat książki.

—–

* Ali Smith: The Accidental. London: Penguin, 2006. S. 191.

 

10 Responses to “„Przypadkowa” – Ali Smith”

  1. rosemary Says:

    Znam, czytałam, podobało mi się bardzo. W Polsce wydano jeszcze „Hotel Świat” tej pisarki, również polecam, choć „Przypadkowa” jest lepszą książką według mnie. Ale obie zostają w głowie.
    Pozdrawiam:-)

  2. buksy Says:

    Faktycznie brzmi niezle. Choc nie bardzo rozumiem dlaczego w wieku 37 lat nie można pojechac do Kalifornii😉

  3. Lilithin Says:

    Rosemary, witaj🙂 Widziałam „Hotel Świat” i nawet przez chwilę zastanawiałam się nad kupnem. Pozdrawiam również🙂

    Buksy, no właśnie, dlaczego?

  4. Ysabell Says:

    Czuję się wodzona na pokuszenie…

    Zapisałam sobie na karteczce, z karteczki przepiszę do zeszycików (dwóch, jeden mam jak leci, a drugi alfabetyczny), a potem będę wypatrywać w antykwariatach i na promocjach. A potem i tak zdenerwuję się i kupię sobie przez Internet (albo w Matrasie).

    Dzięki za recenzję.🙂

  5. tuszemposzybie Says:

    dziękuję za zaproszenie😉 a Helena głupia byla, że go nie chciała no. co ja bym dała za takiego faceta ._.

  6. Sara Says:

    Również zapisałam:)

  7. Lilithin Says:

    Ysabell, w Matrasie jest promocja i książka kosztuje 9,90zł🙂

    Tuszemposzybie, głupia, no głupia😉

    Saro,🙂

  8. Ysabell Says:

    Cholercia… Może jeszcze wpadnę do jakiegoś Matrasa przed wyjazdem…? :>

  9. Lilithin Says:

    Ysabell, myślę, że warto się skusić🙂

  10. mandzior Says:

    Kupiłam Przypadkową za 4.90 w matrasie :D:D


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s