Czytatnik

"To już wasza sprawa, na co trwonicie czas i pieniądze. Ja sobie poczytam, bo życie jest krótkie."

Zapowiedzi Sierpień 3, 2010

Filed under: Off topic — Lilithin @ 09:13

Jedna z najbardziej znanych opowieści fantasy, oparta na legendach arturiańskich, ale opowiedziana z punktu widzenia kobiet w nich występujacych.

Absolutny klasyk gatunku.
Był taki czas, kiedy wędrowiec, jeśli miał ochotę i znał choćby kilka tajemnic, mógł wypłynąć łodzią na Morze Lata i dotrzeć nie do Glastonbury pełnego mnichów, lecz do Świętej Wyspy Avalon. W tamtych czasach wrota łączące światy unosiły się we mgle i otwierały się wedle woli i myśli wędrowca…
Morgiana, obdarzona darem Wzroku i związana z losem Artura, brata-kochanka, opowiada historię krótkiej świetności Kamelotu. Nie jest to opowieść o rycerskich czynach, lecz widziana kobiecym okiem wizja społeczeństwa u progu dziejowych zmian.

Ta wiadomość na pewno ucieszy fanów fantastyki. Książka, którą chcę przeczytać od bardzo dawna. Legendy arturiańskie zawsze bardzo mnie interesowały. Dobrze wiedzieć, że wydawnictwo Zysk i s-ka zdecydowało się na wznowienie „Mgieł Avalonu”, bo ceny allegrowe osiągały dość wysoki pułap. Data wydania to 24 sierpnia.
—–

Paul Gaugin, wybitny malarz, ucieka od życia paryskich koterii i jedzie na Tahiti. Liczy na to, że życie z daleka od Francji złożone z seksu oraz najbardziej pierwotnych emocji pozwoli mu zdrapać nalot cywilizacji i powrócić do korzeni swojej sztuki. Flora Tristan to rewolucjonistka, pisarka i agitatorka, która wierzy, że dobroć, miłość i seks mogą zbawić świat. Opuszcza męża i wyrusza na misję tworzenia utopijnego społeczeństwa wśród bohemy i robotników francuskich miast.

Oboje są uciekinierami. Oboje mają wizję wielkiego przeobrażenia. Łączy ich gorączkowy upór i wiara w to, że człowiek znów może być autentyczny. Jednak utopii nie sposób stworzyć… Lecz może próbując, można się zbawić na własny rachunek?

W swej przesyconej erotyką powieści o dwóch prawdziwych postaciach XIX wieku Llosa szuka odpowiedzi na zasadnicze pytania nurtujące współczesnych czytelników: czy można wyrwać się z szarzyzny życia i naprawdę zmienić świat, choćby wokół siebie?

Raj tuż za rogiem to wspaniała powieść o tym, że raju na ziemi nie ma, ale że warto walić głową w mur.

Llosy nic nie czytałam, ale lubię malarstwo Gauguina i klimat tamtych lat. W sprzedaży w październiku.

—–

Jesteśmy w Barcelonie końca lat czterdziestych. Historia rozlicza zbrodniarzy, miasto odżywa po wojnie, a jego mieszkańcy szukają łatwej rozrywki. Tej dostarcza gwiazda teatralnego światka i ulubieniec tłumów – komediopisarz Prullàs, który pracuje właśnie nad najnowszą sztuką o znaczącym tytule Pa, pa, cwaniaczku!. Prullàs to postać kolorowa, fascynująca i… przyciągająca kłopoty. Wplątuje się w niefortunny romans z niejaką Lilí Villalbą – aktoreczką może mało zdolną, ale jakże pociągającą. Wkrótce pisarz staje się głównym podejrzanym w sprawie o zabójstwo wpływowego protektora dziewczyny, ściga go pewna cyganka, dręczy primma donna zespołu, a kiedy wydaje się, że jest już wystarczająco źle, wychodzi na jaw pewien monarchistyczny spisek, w którym nasz bohater podobno brał udział…

Jeśli spodoba mi się „Miasto cudów”, co do czego mam pewne obawy, to pewnie i sięgnę po „Lekką komedię”.

—–

Opisy książek pochodzą ze stron wydawnictw.

 

20 Responses to “Zapowiedzi”

  1. ultramaryna Says:

    Dziękuję Ci za przekazanie tak świetnej wiadomości! Od dawna się zastanawiałam, jak mam dorwać okropnie już upragnione „Mgły Avalonu”. Do tej pory nie wiedziałam nic o wznowieniu. Wreszcie coś zrobili w tym kierunku, ceny na Allegro były wprost niebotyczne. Świetnie! Okładka może nie najpiękniejsza, ale cóż, przeboleję.

    Pozdrawiam!🙂

  2. Tucha Says:

    Oooooooooooooooooo :):):):):)
    Nie ma to jak same dobre wiadomości :):):):)

  3. liritio Says:

    Llosę czytaj! Chociaż raz! Taka mała agitacja – ale naprawdę Vargas Llosa jest interesujący, chociażby „Święto Kozła” czy „Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki” na początek idealne.

    A „Mgły Avalonu” pamiętam, to była ostatnia książka fantasy, jaką przeczytałam – i nawet ta nie zdołała przekonać mnie do gatunku.

  4. Ysabell Says:

    Fajnie, że wydają „Mgły…”. Tylko okładka dość paskudna, ale pewno czytelnicy przeboleją… Dzięki za informację!

  5. elwika Says:

    OooOOooOOOooooOOOooo Mendoza ;-))
    Już nie mogę się doczekać ;-))

  6. Esencja Says:

    Najciekawsze wydają się „Mgły Avalonu”, Llosę czytałam (co prawda tylko raz), i zupełnie nie przypadł mi do gustu, na Mendozę coś nie mam siły. Co do „Mgieł”, będę miała problem, bo w drugiej połowie sierpnia dostaję pieniądze na zakup książek, co prawda zmieszczą się dwie, ale wolę nie wyrzucać od razu wszystkiego;). A przyobiecałam już sobie „Wicked”, i jak tu się teraz zdecydować?😉

  7. Nenya Says:

    Czekam na „Mgły Avalonu” – mam nadzieję, że mnie zachęcisz:)

  8. wafelek Says:

    świetnie, że wznowią „Mgły Avalonu”, w prawdzie dorwałam pierwszy tom na bookmoochu ale kolejne chyba też wydadzą? Człowiek będzie spał spokojnie😀

  9. Lilithin Says:

    Ultramaryno, ja też się ucieszyłam z tej wiadomości🙂

    Tucha, 🙂

    Liritio, słyszałam, że ciekawy, ale nie wiem, czy to do końca moje klimaty. Choć okładki bardzo mi się podobają🙂

    Ysabell, faktycznie, okładka nie wzbudza zachwytu, ale biorąc pod uwagę fakt, że książka wcześniej była nie do zdobycia, wszystko zniesiemy😉

  10. Lilithin Says:

    Elwika, miło mi widzieć kolejną fankę Mendozy🙂

    Esencjo, no to masz poważny dylemat. „Wicked” było świetne! Na „Mgły Avalonu” sama się szykuję. Może ta pierwsza będzie w bibliotece?

    Nenya, o ile je zdobędę i szybko przeczytam😉

    Wafelek, o kolejnych nic nie wiem, a znając politykę wydawnictw wcale nie byłabym tego taka pewna😉

  11. Esencja Says:

    Raczej nie, już pytałam, choć oczywiście zawsze mogą być jakieś nowe zakupy;). Idę się dylematować dalej, może się zdecyduję w końcu.

  12. chiara76 Says:

    ja jestem nieprzytomna;) wysłałam Ci dziś list, w którym opisuję, że na którymś z blogów znalazłam zapowiedź …”Lekkiej komedii”. wchodzę, żeby dać Ci znać, że wysłałam list i voila, co widzę?:)

  13. montgomerry Says:

    Raj tuż za rogiem, mogłabym przeczytać:)

    pozdrawiam serdecznie

  14. Lilithin Says:

    Esencjo, miłego podejmowania decyzji😉

    Chiaro, no proszę!🙂

    Montgomerry, prawda, że brzmi ciekawie?

  15. Edith Says:

    Mendozy i Llosy nigdy dość🙂 czekam niecierpliwie🙂

  16. kolmanka Says:

    ooo nowy Mendoza..już ostrzę kły:)

  17. mandżuria Says:

    Ojej. A ja rok temu wydałam kupę kasy na angielskie wydanie, a teraz mi tu polskie wydają, nie lubię czegoś takiego!😉 Żartuję oczywiście, dobrze, że książkę wznawiają (tylko okładka mi się wyjątkowo nie podoba…), może mnie to wreszcie zmobilizuje do przeczytania mojego egzemplarza. Pozdrawiam ciepło!

  18. Lilithin Says:

    Edith,🙂

    Kolmanko, też mnie to cieszy🙂

    Mandżurio, czytanie w oryginale jeszcze lepsze🙂

  19. Sara Says:

    Jak ja po prostu lgnę do Llosa i Mendozy:)

  20. Lilithin Says:

    Saro, pozostaje mi życzyć, aby Mendoza i Llosa i do Ciebie lgnęli z księgarnianych półek😉


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s