Czytatnik

"To już wasza sprawa, na co trwonicie czas i pieniądze. Ja sobie poczytam, bo życie jest krótkie."

„Miasto cudów” – Eduardo Mendoza Wrzesień 1, 2010

Filed under: Przeczytane — Lilithin @ 12:22
Tags:

Zachwycona niezwykłym poczuciem humoru Mendozy w serii o detektywie lumpie oraz apokryficznej i prześmiewczej „Niezwykłej podróży Pomponiusza Flatusa”, kupiłam „Miasto cudów” w ciemno, nie zastanawiając się. Dobrze, że nie rzuciłam się od razu na książkę i przed lekturą zostałam ostrzeżona, że typowego humoru Mendozy tu jak na lekarstwo (Chiaro, dzięki!), bo inaczej srodze bym się zawiodła. „Miasto cudów” to Eduardo Mendoza w wydaniu poważnym.

Do Barcelony z przełomu XIX i XX wieku przybywa z prowincji Onufry Bouvila. Zaczyna pracę przy rozdawaniu anarchistycznych ulotek na budowie Wystawy Światowej, by po kilku tygodniach przekonać się, że dużo więcej może zarobić sprzedając trefne towary. Krok za krokiem, dzięki sprytowi i bezwzględności, Bouvila realizuje mit kapitalizmu i staje się milionerem i jedną z najważniejszych osób w Barcelonie.

Jego losy nierozerwalnie splecone są z losami i historią samej Barcelony, a „Miasto cudów” to swoisty hołd złożony temu miastu. Mendoza opisuje je bez zbędnego sentymentalizmu, ale z pewną dozą czułości. Poznajemy Barcelonę inną  niż znaną z turystycznych wypadów – brzydką, cuchnącą, rozrastającą się bez żadnego planu. Śledzimy dzieje miasta i zmiany, jakich dokonywano w nim w ciągu kilkudziesięciu lat i są to wiadomości fascynujące. Aż żal, że nie czytałam „Miasta cudów” w stolicy Katalonii.

Książkę polecić można przede wszystkim osobom, które były, są lub planują odwiedzić Barcelonę, a także fanom Mendozy, którzy przygotowani są na powieść, której nie będą towarzyszyć salwy niepohamowanego śmiechu. Przeczytałam z przyjemnością, ale bez fajerwerków, ale to tylko ze względu na brak znajomości topografii opisywanego miasta.

 

16 Responses to “„Miasto cudów” – Eduardo Mendoza”

  1. izusr Says:

    Pięknie się prezentuje ta książka na plaży🙂

  2. ultramaryna Says:

    Mendozę planuję od dłuższego czasu. „Miasto cudów” też biorę pod uwagę.

  3. Esencja Says:

    Dzięki za kopa, to teraz się postaram;).
    Z miłą chęcią sprawdziłabym, jak się prezentuje Mendoza na poważnie, ale nie zapowiada się taka możliwość w najbliższym czasie. Ech.

  4. kasjeusz Says:

    Mogłabyś umieścić jakiś cytat? Zainteresowała mnie ta różnica między Mendozą na poważnie a Mendozą na wesoło. Jego poczucie humoru wybitnie mi nie odpowiada, ale skoro twierdzisz, że ma on także inne oblicze… Zaintrygowało mnie to.

    Pozdrawiam serdecznie!

  5. chiara76 Says:

    widzę, że jednak przeczytałaś, brawo. Ja utkwiłam w połowie, nie wciągnął mnie. Ja nawet nie oczekiwałam salw śmiechu, ale ta książka mnie nie zainteresowała. Wolę chyba jednak faktycznie też po prostu te jego z humorem, bo jak wiesz, jego poczucie humoru jest dla mnie fascynujące a i ma szczęście u nas trafić na rewelacyjne tłumaczenia. Pozdrawiam.

  6. Lilithin Says:

    Izusr, witaj🙂 Niebieska okładka dopasowała się do morza i nieba🙂

    Ultramaryna, ja tam jednak bym polecała „Przygodę fryzjera damskiego”.

    Esencja, polecam się na przyszłość😉

    Kasjeusz, witaj na blogu🙂 Zaraz umieszczę jakiś fragment.

    Chiaro, ogólnie też wolę Mendozę z tych zabawnych książek.

  7. Lilithin Says:

    Kasjeusz, oto cytat:

    „Istotnie, cała publiczność szlochała. Bezwzględni kapitaliście nie potrafili powstrzymać łez. Potem uznano, że nie zareagowaliby w sposób tak niesłychany, gdyby nie magiczny urok Honesty Labroux. Nigdy się nie dowiemy, na czym polegała jej magia. Pablo Picasso zapewnia w liście napisanym o wiele później, że siła działania tej kobiety brała się z jej spojrzenia, z jej magnetycznych oczu.” (s.327)

  8. kasjeusz Says:

    Bardzo dziękuję. Hm, zdaje się nieco lepszy niż Mendoza na wesoło. :)Poszukam.

  9. Agna Says:

    Lubię radosną, absurdalną twórczość Mendozy, ale jeszcze bardziej ciekawi mnie jego poważniejszy, zwyczajny styl. Niestety nie stać mnie na kupno jakiejkolwiek książki a w bibliotece nie znajdę „Miasta cudów”. Książka świetnie wygląda na plaży, z taką sentymentalną nutką.

  10. Lilithin Says:

    Kasjeusz, polecam🙂

    Agna, cudownie się ją czytało na plaży🙂 Może pojawi się w bibliotece za jakiś czas. Ja ją kupiłam w jakiejś promocji w Znaku i powiem szczerze, że gdybym zapłaciła cenę z okładki, to nie do końca byłabym zadowolona.

  11. Może to od niej zacznę, wolę poważniejsze książki🙂 Od dłuższego czasu zbieram się do Mendozy. Wreszcie zrobiła się pogoda odpowiednia ku tego typu literaturze🙂

    Pozdrawiam serdecznie🙂

  12. Lena173 Says:

    Musze przeczytac😉

  13. Lilithin Says:

    Basiu, pogoda teraz pasuje tylko na zaszycie się w domu z książką pod kocem i czytanie🙂 Pozdrawiam🙂

    Lena, polecam🙂

  14. milvanna Says:

    Poczucie humoru Mendozy znam i cenię z „Przygód…”. Zdarzało mi się wybuchnąć śmiechem jadąc metrem z nosem w tej książce:) Po „Miasto cudów” też sięgnę chętnie. Z miłości do Barcelony. Nawet tej brudnej i śmierdzącej:)

  15. Lilithin Says:

    Milvanna, też wybuchałam śmiechem czytając o fryzjerze😉 Jeśli kochasz Barcelonę, to książka powinna Ci się spodobać🙂

  16. daria Says:

    Też chętnie się zaopatrzę. Nie maiłam okazji jeszcze czytać czegokolwiek tego autora. Ale słyszałam wiele dobrego. Zwłaszcza o „mieście cudów”. I pewnie spodoba mi sie, tym bardziej, że ostatnio czytałam „Hiszpańskiego smyczka” Andromedy Romano-Lax- też hiszpańskiej pisarki. Książka, o której piszę również opowiada o Barcelonie przełomu wieków i także dotyczy tych samych okoliczności: wojny domowej oraz wyborów moralnych między własną karierą a dobrem innych, tylko, ze jest opowiadana z perspektywy wiolonczelisty.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s