Czytatnik

"To już wasza sprawa, na co trwonicie czas i pieniądze. Ja sobie poczytam, bo życie jest krótkie."

Łańcuszek – co lubię Wrzesień 9, 2010

Filed under: Off topic — Lilithin @ 10:29

Zaproszona przez Esencję do udziału w blogowym łańcuszku. Za zaproszenie dziękuję, a oto 10 rzeczy, które lubię (kolejność przypadkowa):

1. Spać, wylegiwać się w łóżku, móc spokojnie czytać w zimne poranki i nigdzie się nie spieszyć.

2. Winogrona! Ulubione owoce, którymi teraz się obżeram niemiłosiernie.

3. Kawę i herbatę. Kawę to najelpiej z bitą śmietaną i posypką czekoladową lub przyprawami 😉 Zwykła z mlekiem nie jest już tak interesująca, ale i tak potrafię wypić dziennie 3-4 kubki. Herbatę każdą, tylko nie zieloną, po której, nie wiedzieć czemu, chce mi się tylko bardziej pić.

4. Morza, jeziora i rzeki i sposób, w jaki odbija się w nich słońce. Przechodząc przez bulwar Włostowica we Wrocławiu nieraz miałam ochotę opuścić zajęcia, usiąść na ławce i wpatrywać się w Odrę. Wrocław też lubię. Planuję od dawna napisać jakąś notkę o tym wspaniałym mieście, ale wciaż coś innego mnie zajmuje.

5. Duże kolczyki, bransoletki, torebki i buty na obcasie, a czasami i szpilki. Kolczyki i bransoletki kupuję namiętnie i bez opamiętania. Torebki w różnych kolorach, kształtach, wzorach i rozmiarach. Tu już trochę trudniej trafić.

6. Absurdalne rozmowy i ludzi, z którymi można takie rozmowy prowadzić.

7. Piec ciasta, pod warunkiem, że wychodzą dobre 😉

8. Chodzić po mieście bez żadnego celu i odkrywać je przypadkowo, na własną rękę, bez przewodnika w torebce.

9. Stare kamienice, opuszczone ogrody, zamknięte kopalnie i huty. Zawsze zastanawiam się, jaka historia łączy się z takim zapomnianym miejscem.

10. Ludzi, którzy nie użalają się nad sobą, nie narzekają i nie robią z siebie ofiary. Ludzi, którzy mają jakieś zainteresowania i takich, z którymi można się pośmiać i spontanicznie zrobić coś niezwykłego. Albo zwykłego.

Do zabawy zapraszam Nuttę, Baliannę, Liritio, Kasię Wójcik, Moni, Ultramarynę, Grendellę i Milvannę, Mirandę i Szyszkę, Mandżurię oraz Chiarę.

Reklamy
 

19 Responses to “Łańcuszek – co lubię”

  1. mandżuria Says:

    Też mam tak z wodą, zwłaszcza tą bardziej ruchliwą jak rzeka czy morze (no, jeśli pogoda jest odpowiednia), ale i stojące jezioro potrafi mnie zahipnotyzować. Niestety, w mieście moim mamy jedynie smętne kanaliki i trochę stawów w parkach (zawsze coś).
    Dzięki za zaproszenie, na pewno napiszę swoją wersję, jak tylko uporam się do końca z pracą mgr. Czyli jak dobrze pójdzie jutro 😉
    Pozdrawiam ciepło!

  2. chiara76 Says:

    dzięki za zaproszenie, ale nie skorzystam, natomiast też uwielbiam wodę, widok akwenu wodnego zawsze działa na mnie kojąco;) pozdrawiam.

  3. izusr Says:

    Ja też lubię Wrocław, nie mogłabym chyba mieszkać w żadnym innym miejscu 😉

  4. Tucha Says:

    Jest „coś” fajnego w tej zabawie, czytam i się uśmiecham 🙂

  5. liritio Says:

    Ciągle nie mogę się zdecydować czy lubię łańcuszki, czy nie 🙂 zanim wymyślę swoją wersję, odpowiem na ten, dziękuję za zaproszenie. Jutro zapewne. Albo pojutrze.
    Akurat wymienianie tego, co się lubi jest bardzo miłe. Pozytywne takie 🙂 no właśnie, to się wypowiedziałam.
    I ja też lubię ludzi, którzy nie użalają się nad sobą.

  6. Lilithin Says:

    Mandżurio, lepszsy rydz niż nic 🙂 Powodzenia z magisterką!

    Chiaro, no trudno, zawsze warto było zapytać 🙂 Woda ma w sobie coś kojącego, to fakt.

    Izusr, pozdrawiam mieszkankę tego pięknego miasta! 😀 Ja jestem tu dopiero od roku, ale nie chciałabym się wyprowadzać.

    Tucha, 🙂

    Liritio, niektóre łańcuszki bywają męczące, ale ten też mi się spodobał, taki niezobowiazujący jest 🙂

  7. kasjeusz Says:

    Ja również lubię chodzić po mieście bez celu. I zwiedzać bez przewodników. A skoro o miastach mowa, z niecierpliwością oczekuję planowanej notki o Wrocławie. 🙂

  8. Miranda Says:

    Dziękować za zaproszenie 🙂 Nasz pierwszy łańcuszek… Tematyka na tyle sympatyczna, że się skusimy i odpowiemy, tylko musimy przemyśleć odpowiedzi.

    Pozdrawiam cieplutko (:

  9. Lilithin Says:

    Kasjeusz, ja tę notkę piszę już od pół roku, więc kto wie, może w końcu się pojawi 😉

    Miranda, cała przyjemność po mojej stronie 🙂 Pozdrawiam 🙂

  10. Esencja Says:

    Dzięki;).
    Też lubię spać i leżeć w łóżku;). I z wodą mam podobnie, tylko że ja chyba nie mogłabym spędzić kilku godzin na wpatrywaniu się. Ale słońce, i wszelkie jego odblaski, działają mi na wyobraźnię.
    Podoba mi się ta zabawa, poprawia mi humor czytanie wszelkich „lubię”.

  11. milvanna Says:

    Dziękujemy za zaproszenie:) wymienianie rzeczy, które się lubi rzeczywiście jest pozytywne, dlatego też postanowiłyśmy wziąć udział w tej zabawie:)

  12. nutta Says:

    Kolczyki, buty i torebki też lubię:)

  13. […] się do łańcuszków Arii i Lilithin, które chyba za punkt honoru wzięły sobie rozjaśnić ponurą rzeczywistość swoim entuzjazmem […]

  14. Sara Says:

    Ja również uwielbiam kawę, ale z bitą śmietaną to tylko lody, albo czekoladę gorącą:) Ja piję tylko herbatę zieloną (nawyk po mamie), szczególnie z pigwą:)

  15. navrant Says:

    Mi się najbardziej podoba punkt 10 😉 chociaż o takie osoby trudno.
    Czasami gdy robimy zwykłe rzeczy nie doceniamy ich należycie z powodu etykiety „zwykłe”. Dopiero po fakcie uświadamiam sobie: to chyba było jednak nie-zwykłe… Poza tym wciąż będę wierzyć w „nie użalanie, nie narzekanie i nie robienie z siebie ofiary”. Nawet jak czasami mi nie wychodzi. Pozdrawiam 😉

  16. tuszemposzybie Says:

    Też lubię stare kamienice:) Chciałabym napisać, że temat twojej pracy magisterskiej brzmi naprawdę interesująco i że dodałam cię do linków i obiecuję odwiedzać (choć nieregularnie, bycie bloggerem średnio mi wychodzi) 😀

  17. moni Says:

    Czy ja już pisałam, że DZIĘKUJĘ za zaproszenie? 🙂 nieee, oj brzydka ja! W kopalniach i hutach nie miałam okazji być ale stare kamienice i kościoły uwielbiam:) co pisałam także u siebie …. i zapomniałam o … cmentarzach:/ coś czuję, że sobie grabię – burze, deszcze i cmentarze – kto jeszcze chce mnie znać:)?

  18. Magrat Says:

    Pod numerem 9 podpisuje się obydwoma łapkami. A im bardziej zniszczony budynek tym bardziej mi się podoba 🙂

  19. Lilithin Says:

    Esencja, widzę, że ten łańcuszek wzbudza pozytywne wrażenia w wielu osobach 🙂

    Milvanna, cieszę się 🙂 Zaraz zajrzę do Was.

    Sara, czekolada gorąca też mi smakuje 🙂

    Navrant, witaj na blogu 🙂 Miło, że tu zajrzałaś, zwłaszcza, że podzielasz moją sympatię do ludzi, którzy nie narzekają i nie użalają się nad sobą 🙂 Za zwykłe-niezwykłe chwile!

    Tuszemposzybie, dziękuję 🙂 Wpadaj, kiedy tylko masz ochotę! Ja jestem u Ciebie regularnie, tj jak czytnik google mi mówi, że masz nową notkę 😉

    Moni, też lubie cmentarze i zapomniałam o tym napisać. Nic sobie nie grabisz, wręcz przeciwnie 🙂

    Magrat, żeby tylko z tych zniszczonych budynków nie zostawały same ruiny 😉


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s