Czytatnik

"To już wasza sprawa, na co trwonicie czas i pieniądze. Ja sobie poczytam, bo życie jest krótkie."

„Opowieści chłodnego morza” – Paweł Huelle Wrzesień 29, 2010

Filed under: Przeczytane — Lilithin @ 09:11
Tags:

Z wakacji wróciłam miesiąc temu, ale wciąż odkładałam napisanie czegokolwiek o „Opowieściach chłodnego morza”. Zrobienie tego oznaczało brutalne przecięcie delikatnej linki pozwalającej na stopniowe oswojenie się z końcem lata, pisanie o wakacyjnej lekturze bezwzględnie uświadamia, że wakacje minęły. Pewien czas przeminął, coś się zakończyło, utraciło na zawsze.

O tym właśnie dla mnie są te opowiadania – o niezwykłym poczuciu utraty, o przemijającym świecie. Choć bohaterowie poszczególnych opowiadań są od siebie różni, żyją w innych czasach, wyznają inną religię, to oprócz tytułowego morza łączy ich samotność, przebywanie na rozdrożu i poszukiwanie prawdy i sensu. I wszyscy poszukują jej w księgach. Księgą jest nie tylko Biblia, ale również z pozoru tylko zwykły katalog ekskluzywnego sklepu z zabawkami.

Huelle powołuje do życia dawno zapomnianych ludzi – społeczność Menonitów czy  dawnego junkra Pomorza, Joachima von Kotwitz i opisuje opuszczone miejsca, których próżno szukać w typowych nadmorskich kurortach. Subtelna, spokojna narracja nadają książce nieco melancholijnego i nostalgicznego nastroju. Gdański autor pisze po prostu pięknie, a opisywane przez niego historie są fascynujące. Cudownie było go czytać na plaży i po każdym opowiadaniu zadumać się i zapatrzeć na fale.

 

10 Responses to “„Opowieści chłodnego morza” – Paweł Huelle”

  1. moni Says:

    Nie, nie, nie! Nie będę więcej czytała recenzji, dopóki nie uporam się z moimi. Zajrzałam na chwilę i co?:/ Ta książka leży na półce u mojego męża, dotychczas się jej bałam ale teraz, po Twoim opisie wydała mi się przystępna. Dobrze włączam myślenie racjonalne i spokój. Zanotowałam ale będę ułożona – czytam po kolei:)

  2. nutta Says:

    Książka w plenerze też wygląda na przeczytaną i opuszczoną;)

  3. Queen of the Grubs Says:

    Kurcze, zachęciłaś mnie do tej książki, a nie mam gdzie jej „wcisnąć” w planach/obowiązkach czytelniczych. Powtórzę za biednym Bilbo: Give me more time! Give me time! (-_^)

  4. Lilithin Says:

    Moni, grunt, że już jest w domu😉 Gorzej, gdybyś biegła po nią do księgarni😉

    Nutto, czyli zabieg fotograficzny się udał🙂

    Queen of the Grubs, więcej życia by się przydało na wszystkie czytelnicze plany😉

  5. moni Says:

    czy to by znaczyło, że ze mną coś nie tak? …. Bo … pewnie bym pobiegła:/

  6. Lilithin Says:

    Moni, no nic ponad normę😉

  7. navrant Says:

    Dzień dobry ponownie😉
    Lato minęło – prawda, ale warto sięgnąć czasem po „wakacyjne lektury” by przypomnieć sobie o gorącu, słońcu i tych wszystkich „zwykłych-niezwykłych” chwilach😉 Świetna rozrywka😉
    A książka Pawła Huelle chyba warta przeczytania, w szczególności jak mieszkam nad morzem i w sumie nie mogę się pochwalić zbyt dużą ilością zapoznanych „morskich” pozycji.
    Pozdrawiam🙂

  8. Lilithin Says:

    Navrant, jeśli mieszkasz nad morzem, to Huelle tym bardziej jest obowiązkową lekturą😉 Pozdrawiam.

  9. monie_pl Says:

    Mam ta ksiazke w planie, ale jakos remont, wakacje itp. powodowaly, ze ja odkladalam, ale teraz jest na topie w moim planie czytelniczym. Ciekawa recenzja. Dzieki.

  10. Lilithin Says:

    Monie_pl, to ja dziękuję🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s