Czytatnik

"To już wasza sprawa, na co trwonicie czas i pieniądze. Ja sobie poczytam, bo życie jest krótkie."

„Zatrute ciasteczko” – Alan Bradley Grudzień 24, 2010

Filed under: Przeczytane — Lilithin @ 22:51
Tags:

Witajcie po przerwie! Wesołych Świąt🙂

Obawiam się, że w nadchodzącym roku takich przerw będzie więcej, ale zawsze tu będę wracać. Z przyczyn różnych ominął mnie nie tylko miesiąc blogowego  życia, ale też Festiwal Kryminału (który zapowiadał się baaardzo ciekawie) i Wrocławskie Promocje Dobrych Książek (tu akurat przypuszczam, że niewiele straciłam). Tymczasem czytnik google pokazuje mi 691 nieprzeczytanych notek z Waszych blogów. Nie łudzę się, że nadrobię te zaległości, ale skupię się na tych najnowszych lekturach. Aż strach pomyśleć, ile straciłam. A teraz – kilka słów na temat mojej ostatniej książki…

„Zatrute ciasteczko” smakowało mi całkiem dobrze, mimo, że czytałam z przerwami od września. Pod koniec jego smak nieco już wywietrzał, ale i tak należę do fanów Flawii.

Bradley stworzył świetną bohaterkę – bystrą, rezolutną i nieustraszoną dziewczynkę, amatorkę chemii z detektywistyczną żyłką we krwi. Jej wnioski powinny zawstydzić niejednego stróża prawa. Flawia, kiedy w przydomowym ogródku znajduje trupa, nie traci ani chwili i rozpoczyna własne śledztwo pakując się w niezłe tarapaty. Zabawne, ironiczne komentarze, jak chociażby: „I wtedy z ojca całkiem uszło powietrze. Przed chwilą wydymał policzki jak Zefir na średniowiecznych mapach, a teraz twarz mu się zapadła jak u handlarza końmi”*, sprawiły, że świetnie bawiłam się przy lekturze. Bradley na szczęście nie pisze „stylem tak nieelastycznym i sztywnym jak kominkowy pogrzebacz” ** i czyta się dobrze.

Za chwilę zabieram się za drugą część z nadzieją, że tym razem obędzie się bez przerw🙂

—-

* Alan Bradley, Zatrute ciasteczko. Tłum. Jędrzej Polak. Poznań: Vesper, 2009. S. 176.

** Tamże, s. 242.

 

10 Responses to “„Zatrute ciasteczko” – Alan Bradley”

  1. moni Says:

    🙂 miłej lektury … ja mam wielką przerwę!

    Uroczo sypie u Ciebie Lilith:)))

  2. milvanna Says:

    W końcu udało Ci się skończyć:)
    ja zabieram się do napisania czegoś o drugiej części, ale coś kiepsko mi to wychodzi:)
    Wesołych!

  3. nenya89 Says:

    „Zatrute ciasteczko” własnie leży sobie u mnie na półce i czeka aż zakończę nim stary rok:)
    Czytając te wszystkie opinie, mam wrażenie, że literacko rok zakończę pozytywnie.

  4. pandorcia Says:

    Strasznie mnie zaciekawiłaś swoją recenzją!😀 Będę musiała się wybrać do księgarni/biblioteki i poszperać troszkę😀
    Pozdrawiam i życzę wesołych świąt oraz udanego nowego roku!🙂

  5. ultramaryna Says:

    Od jakiegoś czasu jest na mojej liście. Muszę, muszę, muszę!🙂

  6. Beatrix Says:

    I mnie bardzo smakowało to ciasteczko🙂

  7. Lilithin Says:

    Moni, dziękuję🙂 Przerwy czasami są konieczne😉

    Milvanna, w końcu! Druga część poszła mi zdecydowanie szybciej i teraz się zbieram, żeby coś napisać.

    Nenya89, w istocie będzie to miłe zakończenie🙂

    Pandorcia, witam na blogu🙂 Dziękuję za życzenia i też się do nich dołączam, wielu ciekawych lektur🙂

    Ultramaryna,🙂

    Beatrix, drugie chyba nawet jeszcze lepsze😉

  8. hadzia Says:

    byłam dziś już w bibliotece, ale chyba niebawem znów pobiegnę!

  9. Agnes Says:

    To ciacho jest wyjątkowo dobre🙂

  10. Catherine Says:

    przy trzech czwartych tej książki się strasznie męczyłam, ale końcówka była ciekawa😉


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s