Czytatnik

"To już wasza sprawa, na co trwonicie czas i pieniądze. Ja sobie poczytam, bo życie jest krótkie."

„Dom Małgorzaty” – Ewa Kujawska Marzec 23, 2011

Filed under: Przeczytane — Lilithin @ 11:37
Tags:

„[…] Małgorzata musiała przyznać, że wszystko wyglądało inaczej. Odmiennie niż w czasie, kiedy w domu była Hildegard. Tak jakby Dom żywił się jej obecnością. Jakby czerpał z jej soków. Oddychał powietrzem wdychanym przez nią. Jakby szyby nabierały przejrzystości tylko i wyłącznie przy cichym szeleście spódnic Hildegard, a blask emaliowanych powierzchni w niespotykany sposób wiązał się z ulotną obecnością jej westchnień, jej spojrzeń i cichego śmiechu.”

„Dom Małgorzaty” to powieść na wskroś kobieca, skupiająca się na doświadczeniach Hildegard i Małgorzaty jako żon i matek w czasach wojennej zawieruchy i wzajemnej wrogości przeradzającej się w przyjaźń już po zawieszeniu broni. Wojna w powieści Ewy Kujawskiej nie wiąże się z walką, bronią, wielką polityką czy ideologią. Wojna ma przede wszystkim wymiar lokalny, jeśli nie indywidualny. Dla Hildegard oznacza ona pusty dom, pozbawiony męża i ukochanych synów. Pusty dom niesie za sobą poczucie  nieznośnej samotności, bezużyteczności i wieczne, niespokojne czekanie. Cierpliwość nie przynosi jednak ukojenia – zamiast synów Hildegard, w domu zjawia się Małgorzata ze Stasiem, a potem jeszcze Franciszek. Niemka jakoś musi pogodzić się z obecnością polskiej rodziny i brakiem własnej. Niechęć opuszczenia domu przez Hildegard nie jest spowodowana przywiązaniem do materialnego aspektu budynku i ziemi, a niepokojem o synów – co zrobią, jak wrócą, a jej nie będzie? Kto poda im ciepły posiłek? Kto ukoi strudzone podróżą ciała? Jak się odnajdą?

Kujawska w subtelny, a jednak przemawiający sposób ukazuje antagonizmy między dwoma narodowościami. Język niemiecki, swobodnie używany w domu Małgorzaty przed wojną na przemian z polskim nagle staje się językiem wroga, niepożądanym i nienawidzonym. Kiedy Staś pomaga starszej kobiecie, pomaga przede wszystkim wrogowi – Niemcowi, a nie człowiekowi. Wojna, mimo, że oficjalnie zakończona, toczy się nadal w codziennym, szarym życiu.

Uważam, że takie powieści są potrzebne – pokazują tragiczne skutki wojny z punktu widzenia zwykłych ludzi. Dane o zabitych, użytej broni i ilości uchodźców mogą przemawiać do niektórych, ale dla mnie zawsze będą to suche liczby, bezosobowe informacje niezdolne do przekazania jakiegokolwiek emocjonalnego ładunku, uniemożliwiające wyobrażenie o prawdziwym koszmarze wojny. Bo tak naprawdę najbardziej cierpią nie wielcy politycy, władcy czy dowódcy wojskowi, a zwykli ludzie, rozdzielone rodziny i to z obu stron. Polecam.

 

 

 

 

8 Responses to “„Dom Małgorzaty” – Ewa Kujawska”

  1. pandorcia Says:

    Zaciekawiłaś mnie, z chęcią bym przeczytała taką kobiecą powieść :]

    Pozdrawiam serdecznie :]

  2. the_book Says:

    Bardzo podobała mi się ta książka. Czytałam ją, zaraz potem zabrałam się za Chwina, który również porusza podobną tematykę – współistnienie Polaków i Niemców – przed- i po wojnie. Bardzo ważny tekst.

  3. Bardzo mi sié ta ksiazka podobala, moze dlatego, ze pochodze z ziem odzyskanych i moja rodzina tez tu przyjechala, nie ze wschodu, ale jednak. Klimat tej powiesci bardzo mi odpowiadal.

  4. Lilithin Says:

    Pandorcia, naprawdę polecam. Moc pozdrowień!

    The_book, tekstu Chwina nie znam, może w przyszłości przeczytam🙂

    Notatki Coolturalne, rodzina mojego ojca przybyła do Polski właśnie ze wschodu i czytając pewnie tak jak Ty, zastanawiałam się, jak przeżyli to prawdziwi, znani z krwi i kości ludzie. Klimat, lekko magiczny mnie na początku trochę drażnił, ale z każdą przewracaną kartką pozwalałam mu się oczarować.

  5. Esencja Says:

    Myślę, że przeczytam, bo do mnie również nie przemawiają suche liczby i fakty, a z podobnym przedstawieniem wojny jeszcze się nie spotkałam. Ten sposób pisania o tragediach jest jednak najtrudniejszy i zarazem najbliższy czytelnikowi.

  6. Lilithin Says:

    Esencja, nic dodać, nic ująć. „Dom Małgorzaty” polecam, zwłaszcza, że cenowo bardzo przystępny (bodaj 8zł w taniej książce).

  7. patek Says:

    „Dom Małgozaty” i na mnie zrobił ogromne wrażenie, na gwiazdkę dałam ją chyba pięciu osobom! Ale Chwin już nie jest taki, może dlatego, że brakuje mu tej magiczności, którą ja akurat lubię.

  8. Lilithin Says:

    Patek, chyba to Twój pierwszy raz na blogu – witaj🙂 Magiczność faktycznie dodaje uroku.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s