Czytatnik

"To już wasza sprawa, na co trwonicie czas i pieniądze. Ja sobie poczytam, bo życie jest krótkie."

Sekrety Lipiec 23, 2011

Filed under: Off topic — Lilithin @ 15:34

Jakiś czas temu izusr zaprosiła mnie do zabawy polegającej na wyjawieniu kilku sekretów, Marta przyznała mi wyróżnienie, w którym należy zrobić dokładnie to samo, a do tego jeszcze wyznaczyć 16 innych blogów. Wyznaczanie sobie daruję, ale kilka sekretów zdradzę.

1) jestem uzależniona od kawy. Na ile ona pobudza, nie wiem, ale rano muszę wypić jedną filiżankę i w ciągu dnia jeszcze jedną albo i dwie. Mrożona z bitą śmietaną to już absolutny hit.

2) mam czerwone szpilki peep-toe i uwielbiam w nich chodzić jak i we wszelkich butach na obcasie.

3) w zimę najchętniej zapadłabym w sen i obudziła się na wiosnę. przy minusowych temperaturach nie mam ochoty w ogóle wychodzić z domu i pamiętam okres, kiedy przez kilka dni jadłam suchy ryż, bo nie chciało mi się iść przez śnieg do sklepu po drugiej stronie ulicy.

4) lubię gotować dla przyjaciół, zwłaszcza, kiedy im smakuje. Z rodziną wygląda to już trochę inaczej, bo trudno prześcignąć talent kulinarny mojej mamy.

5) rzadko oglądam ambitne kino. Filmy traktuję przede wszystkim jako rozrywkę i częściej sięgam po nieskomplikowane produkcje.

6) nie cierpię wszelkich dramatów, czy to książkowych, czy to filmowych w stylu: ciężkie zmaganie się z chorobą, rozdzielone rodzeństwo odnajduje się po latach, matka walczy o prawa do dziecka, żona ucieka od maltretującego ją męża itd.

 

16 Responses to “Sekrety”

  1. Inulec Says:

    podzielam miłość do kawy i niechęć do zimy🙂

  2. Szpilki peep-toe boskie:) stwierdzam, jako wielbicielka szpilek i obcasów wszelkich:) choć z czerwonych posiadam* jedynie klapeczki, które przywiozłam, jako …. pamiątkę z Włoch heh😉

    *muszę to nadrobić!

    Lilith życzę Ci lata wiecznego … ale to chyba właśnie się spełnia🙂

  3. Lilithin Says:

    Mari, ale że co?😉

    Inulec, a propos, idę sobie właśnie zaparzyć rozpuszczalną lurę🙂

    Moni, nadrób koniecznie!😀 Lato faktycznie mam teraz z nawiązką za wszystkie mrozy… Z tym, że aż tak wysokie temperatury (38-40) działają na mnie podobnie jak te bardzo niskie – nic się nie chce😉

  4. lilybeth Says:

    Szpilki peep toe są cudne i chociaż ja się na obcasach strasznie męczę, to czerwonym chyba bym się nie oparła. A w punkcie szóstym mam tak samo – unikam takich dzieł. Pozdrawiam🙂

  5. Rudzik Says:

    Podzielam niechęć do dramatów filmowo- książkowych oraz letarg podczas mrozów (choć nie wiem, czy znalazłabym w sobie tyle samozaparcia, żeby jeść suchy ryż ;D). Pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga: http://www.thehomoludens.blogspot.com

  6. Rudzik Says:

    Podzielam niechęć do filmowo- książkowych dramatów oraz letarg podczas mrozów (chociaż nie wiem, czy znalazłabym w sobie wystarczająco dużo samozaparcia, żeby wcinać ryż)😉
    pozdrawiam🙂

  7. … hmmm z dwojga złego wolę mrozy🙂 … że też nie można tego jakoś wypośrodkować;/
    Przyjemności!!!!!!

  8. mari Says:

    A czy nie można kogoś nazwać ideałem z charakteru – czyli inaczej mówiąc – po prostu podoba mi się taka osobowość🙂

  9. buksy Says:

    tez nie cierpie dramatow ksiazkowych filmowych, wole tzw glebie psychologiczna niz natlok zdarzeń.

  10. Chihiro Says:

    Ja też mam czerwone szpilki peep-toe! Superwygodne, uwielbiam w nich zwłaszcza tańczyć na weselach🙂

    Dramaty lubię, ale muszą mieć sens. Nie lubię powielania schematów, cenię odmienność w perspektywie, A dramatem właściwie może być wszystko, zależy jak na to spojrzeć…

  11. Lilithin Says:

    Lilybeth, pomęczyć się chwilę można, ale jaka satysfakcja😉

    Rudzik, przyjdzie -20 stopni, to sie przekonasz🙂

    Monilibri, no właśnie – i tak źle, i tak niedobrze😦

    Mari, ależ można🙂 Bardzo mi miło.

    Buksy,🙂

    Chihiro, chodziło o tani dramat, który poza opisywanymi wydarzeniami nie kryje żadnej refleksji lub niesie pewną refleksję, ale bardzo płytką.

  12. Beatrix Says:

    Ja również nie przepadam za dramatami – lubię „ciężkie” tematy w ksiażkach i filmach – ale walka o dzieci, maltretowane żony – odpada!
    Uwielbiam też kawę.😉

  13. Lilithin Says:

    Chihiro,🙂

    Beatrix, witam kolejną kawiarę w klubie🙂 Ciężkie tematy jak najbardziej, ale niech niosą za sobą jakąś refleksję.

  14. izusr Says:

    Dziękuję za przyjęcie zaproszenia😉. Pod punktem piątym mogłabym się podpisać „ręcoma i nogoma”, w ogóle samo określenie „ambitne kino” mnie odrzuca. Za to dramaty książkowe od czasu do czasu lubię sobie poczytać, był nawet okres kiedy dosłownie je pochłaniałam, teraz mi przeszło i zasadniczo sięgam po lżejszą literaturę😉


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s