Czytatnik

"To już wasza sprawa, na co trwonicie czas i pieniądze. Ja sobie poczytam, bo życie jest krótkie."

Fatehpur Sikri cz. 1 Sierpień 19, 2011

Filed under: Indie — Lilithin @ 13:54

Buland DarwazaSądzić, że Agra oferuje jedynie Taj Mahal, to błąd. Pełne turystów mauzoleum Mumtaz Mahal jest niezaprzeczalnie piękne (o czym być może jeszcze napiszę), ale w okolicy Agry atrakcji jest więcej. Jedną z nich jest oddalone o 40 km miasteczko Fathepur Sikri. Zostało ono założone w XVI wieku przez mogolskiego cesarza Akbara na pamiątkę sufickiego pustelnika, który przepowiedział cesarzowi narodziny długo oczekiwanego syna.

Fatehpur łączy w sobie elementy architektury perskiej, islamskiej i indyjskiej tworząc niepowtarzalny mogolski styl. Buland Darwaza, wykonana z piaskowca, majestatyczna Brama Zwycięstwa ozdobiona koranicznymi wersami, zwieńczona kilkunastoma kopułami i wieżami z czarnego i białego marmuru doskonale pokazuje dawną świetność imperium mogolskiego, którego Fatehpur było stolicą zaledwie przez 14 lat. Miasto miało problemy z dostępnością wody pitnej i w krótkim czasie całkowicie opustoszało.

Po przejściu przez Buland Darwaza oczom ukazuje się ogromny dziedziniec, po którego drugiej stronie znajduje się meczet Jama Masjid oraz przepięny marmurowy grobowiec Salima (mędrca, który przepowiedział narodziny syna). W Fatehpur można spędzić cały dzień, niespiesznie przechadzając się pod ocienionymi arkadami podziwiając niezwykłe ornamenty. Kunsztownie wykonane  geometryczne i roślinne ozdoby islamskich budowli można oglądać godzinami.

Powyżej: Buland Darwaza od strony zewnętrznej

Buland Darwaza od strony skąpanego w deszczu dziedzińca

Wejście

Jama Masjid

Modlący się mężczyźni

Grobowiec Salima

Przejście

Informacje praktyczne

Z Agry do Fatehpur wynajęliśmy taksówkę na cały dzień, koszt 2000 rupii (w cenie jeszcze przejazd do dwóch innych miejsc).

Po przybyciu do Fatehpur swoje usługi zaoferował samozwańczy przewodnik, z których korzystać nie chciałam, ale będąc w grupie, musiałam się zgodzić. Przewodnik nie powiedział nic więcej niż Lonely Planet, ale jego usługi okazały się o tyle cenne, że odpędzał nadciągających z wszystkich stron sprzedawców dóbr wszelakich. Koleżanka też zostawiła przez nieuwagę gdzieś plecak, który odnalazł się w stanie nienaruszonym. Nie mam pewności, czy plecak również by się znalazł gdyby nie nasz przewodnik.

Warto zabrać ze sobą jedzenie, okoliczne budki nie do końca wzbudzały zaufanie, a architektura i ogrody Sikri (o których krótko następnym razem), nieodłączna część Fatehpur, wręcz zapraszały do wyłożenia się na trawie (nawet mokrej po deszczu).

 

6 Responses to “Fatehpur Sikri cz. 1”

  1. nutta Says:

    Zaczyna się od fundamentów, więc wpierw zwiedza się Taj Mahal, potem można odnaleźć perełkę, którą nam przedstawiłaś:)
    Deszcz też ma swój urok,nawet na zdjęciach.

  2. Beatrix Says:

    Czekam na ciąg dalszy…
    Dla mnie takie wrażenia są bardzo cenne – nawet jeśli tylko o nich czytam.😉

  3. Emilia Says:

    O tak, Fatehpur Sikri rzeczywiście jest godne uwagi i nawet warto zostać w Agrze jeden dzień dłużej, żeby tam pojechać. Na mnie zrobił wrażenie zarówno sam meczet z ożywionym dziedzińcem i grobowcem (i nawet sprzedawcy nie wydawali się bardzo nachalni), jak i cały kompleks architektoniczny dawnej mogolskiej stolicy. Nas też oprowadził jakiś przewodnik (ale nie po meczecie, tylko po dawnych pałacowych budynkach) i opowiadał całkiem ciekawie, zwrócił naszą uwagę na kilka szczegółów. Pamiętam, że pojechaliśmy tam zwykłym autobusem z agry, a okoliczne jadłodajnie rzeczywiście wyglądały nieciekawie🙂

  4. Lilithin Says:

    Nutto, deszcz absolutnie mi nie przeszkadzał🙂

    Agnes, po długiej przerwie, ale pojawił się ciąg dalszy😉

    Emilia, witaj na blogu🙂 Widzę, że wrażenia mamy podobne. Po kompleksie pałacowym oprowadzał nas profesjonalny przewodnik, więc opowiadał w przeciwieństwie do samozwańczego przewodnika po meczecie i dziedzińcu. Pozdrawiam!

  5. Emilia Says:

    🙂 No to nas po meczecie nikt nie oprowadzał, więc mogliśmy niespiesznie się przechadzać po jego zakamarkach i nawet handlarze nie byli tacy uciążliwi🙂 A po kompleksie pałacowym nasz przewodnik nie był jeszcze profesjonalnym przewodnikiem, tylko studentem historii czy historii sztuki, ale miał całkiem niezłą wiedzę na ten temat🙂 Pozdrawiam i życzę miłego pobytu w Indiach!

  6. Lilithin Says:

    Emilia, dziękuję i pozdrawiam również🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s