Czytatnik

"To już wasza sprawa, na co trwonicie czas i pieniądze. Ja sobie poczytam, bo życie jest krótkie."

„Nieposłuszeństwo” – Naomi Alderman Grudzień 17, 2009

Filed under: Przeczytane — Lilithin @ 14:25
Tags:

Muszę przyznać, że z „Nieposłuszeństwem” Naomi Alderman, była to miłość od pierwszego wejrzenia. Zobaczyłam książkę na bibliotecznej półce i od razu zachwyciła mnie okładka. Lubię wszelkie wijące się linie i motywy roślinne.

Widząc różowiutkie litery tytułu i złote elementy, obawiałam się jednak, że książka będzie jedną z prostych i przyjemnych pozycji chick-lit, których treść zapomina się w sekundę po przeczytaniu ostatniego zdania.  Na obwolucie spotkała mnie miła niespodzianka – okazało się, że akcja książki toczy się w londyńskiej dzielnicy żydowskiej, Hendon, tuż po śmierci ukochanego rabina. Z tego powodu do Hendon wraca jego córka, która przed laty opuściła społeczność w  aurze skandalu. Wzajemne animozje dają jednak o sobie znać i Ronit z całą wyrazistością odczuwa, że nie pasuje do ortodoksyjnego środowiska Hendon.

Każdy rozdział zaczyna się cytatem i krótkim opisem żydowskich tradycji. Narracja jest dwutorowa – z jednej strony mamy bezpośrednią relację Ronit w pierwszej osobie, a z drugiej – trzecioosobową narrację, często przedstawiającą myśli i uczucia Esti, dawnej kochanki Ronit, a obecnie żony szanowanego Dovida. Podobało mi się takie rozbicie narracji, dzięki temu powieść zyskała pewnego urozmaicenia i czytało się ją bardzo szybko. Niewielki wgląd w tradycje żydowskie również był cennym doświadczeniem.

Alderman pisze o duszącej atmosferze religijnej ortodoksyjności. Ronit wybucha przy przypadkowym spotkaniu z Chaim’em, który próbuje ją zachęcić do powrotu do religii:

„Czy kiedykolwiek pomyślałeś o tym, że niektórzy z nas nie chcą, aby ich sprowadzać z powrotem? Że niektórzy z nas nie chcą, aby ich odnajdywać? Niektórzy z nas już byli w tej społeczności i wydała im się ona wąska, ograniczająca i bardziej przypominała więzienie niż bezpieczną przystań. Pomyślałeś kiedykolwiek o tym, że Bóg może się mylić?” *

„Nieposłuszeństwo” porusza nie tylko kwestie religijne. To również książka o miłości, prawie do buntu, poczuciu obowiązku, ciszy uniemożliwiającej komunikację. Porusza uniwersalne problemy i choć bohaterowie są nieco zbyt przewidywalni i jednowymiarowi, to warto poświęcić na nią dwa zimowe wieczory.

—–

*Naomi Alderman, Disobedience, Penguin, Londyn 2006, s. 14, tłum. L.

Reklamy